Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczoraj sytuacja na rynku walutowym niewiele się zmieniła. Dolar, po wtorkowym umocnieniu (FED), wczoraj dla odmiany o mniej więcej podobną wartość się osłabił. Może to zatem sugerować tworzenie kolejnego, męczącego horyzontu w krótkim terminie. O ile jednak wczoraj nie mieliśmy zbyt wielu impulsów ze strony danych makro, o tyle dzisiejszy dzień ma już szanse graczy nieco rozruszać.

Publikacja: 30.03.2006 09:03

Zapoznamy się bowiem z cotygodniowymi danymi odnośnie ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tym razem prognozuje się poziom 305k. Oprócz tych danych zapoznamy się również z ostatecznymi danymi odnośnie amerykańskiego PKB w IV kwartale, który szacowany jest na 1,7%. Deflator natomiast ma pozostać bez zmian względem poprzedniego odczytu, czyli 3,3%. Wszystkie te publikacje otrzymamy o 15.30 (przypominam o różnicy czasu).

EUR/USD

Na eurodolarze wczorajszy wzrost zawierał się mniej więcej w zmienności wyznaczonej wtorkową przeceną, czyli ok. 1.1990 - 1.2110. Obecnie zakres ten stanowi najbliższe wsparcie/opór i można zakładać, że wybicie się poza ten rejon byłoby impulsem do dalszego ruchu. Jeśli udałoby się trwale wyjść ponad 1.2110, wówczas zostałaby otwarta droga w kierunku niedawnych maksimów przy 1.2206. Okolice 1.2110 to bowiem również 61,8% zniesienie niedawnego spadku, zatem jego przekroczenie teoretycznie otwierałoby drogę właśnie do poziomu, skąd korygowany spadek został zapoczątkowany.

USD/JPY

Bez większych zmian prezentuje się sytuacja na dolarjenie. Nie udało się bykom przełamać okolic 118.20, gdzie zlokalizowana była linia spadkowa. Aktualne osłabienie dolara, jakie jest tu od wczoraj widoczne, nie zmienia jednak zasadniczo sytuacji, bowiem w średnim terminie rynek nadal znajduje się w zakresie horyzontu 115.50 - 119.38. Obecnie nie widać niestety żadnego, wyraźnego impulsu, który miałby szanse doprowadzić do wybicia się poza jego zakres. Pozostaje zatem czekać na wybicie, bądź próbować gry w jego zakresie.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Niewiele zmieniło się także na eurojenie. Niedawny, udany powrót nad przełamany rejon wsparcia w zakresie 140.70 - 141.00 zdaje się obecnie zbierać swoje żniwo i kurs kieruje się w stronę 142.50, czyli niedawnych maksimów z marca. Ich przekroczenie otwierałoby z kolei drogę do testu okolic wierzchołka z lutego, który jest kolejnym oporem (143.39).

GBP/USD

Od kilku godzin obserwujemy osłabienie dolara względem funta. Okazało się, że około 2-tygodniowa linia trendu wzrostowego spełniła swoje popytowe zadanie i po jej nieznacznym naruszeniu byki ruszyły tu do odbicia. Tym samym ponownie pojawia się presja na utrzymanie niedawnego horyzontu. Obecnie można się spodziewać próby dalszego osłabienia dolara w kierunku okolic 1.7550. Póki co, nie widać niestety żadnych, wyraźnych impulsów, które miałyby szanse rynek wybić z aktualnego, kilkutygodniowego już pata.

USD/CHF

Nie inaczej zachowuje się dolar względem franka, gdzie także widoczne jest obecnie osłabienie amerykańskiej waluty, które także nic tu nie zmienia w obrazie rynku. Horyzont, w jakim ta para się porusza ma zakres 1.2870 - 1.3230 i jak na razie można jedynie zakładać, że wyraźne wybicie się poza ten rejon będzie miało szanse stać się początkiem nowego trendu. W nieco bliższym ujęciu oporem mogą być również wczorajsze maksima przy 1.3130, natomiast najbliższego wsparcia doszukiwałbym się przy 1.2975, czyli w rejonie wtorkowego dołka.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama