Zapoznamy się bowiem z cotygodniowymi danymi odnośnie ilości wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Tym razem prognozuje się poziom 305k. Oprócz tych danych zapoznamy się również z ostatecznymi danymi odnośnie amerykańskiego PKB w IV kwartale, który szacowany jest na 1,7%. Deflator natomiast ma pozostać bez zmian względem poprzedniego odczytu, czyli 3,3%. Wszystkie te publikacje otrzymamy o 15.30 (przypominam o różnicy czasu).
EUR/USD
Na eurodolarze wczorajszy wzrost zawierał się mniej więcej w zmienności wyznaczonej wtorkową przeceną, czyli ok. 1.1990 - 1.2110. Obecnie zakres ten stanowi najbliższe wsparcie/opór i można zakładać, że wybicie się poza ten rejon byłoby impulsem do dalszego ruchu. Jeśli udałoby się trwale wyjść ponad 1.2110, wówczas zostałaby otwarta droga w kierunku niedawnych maksimów przy 1.2206. Okolice 1.2110 to bowiem również 61,8% zniesienie niedawnego spadku, zatem jego przekroczenie teoretycznie otwierałoby drogę właśnie do poziomu, skąd korygowany spadek został zapoczątkowany.
USD/JPY
Bez większych zmian prezentuje się sytuacja na dolarjenie. Nie udało się bykom przełamać okolic 118.20, gdzie zlokalizowana była linia spadkowa. Aktualne osłabienie dolara, jakie jest tu od wczoraj widoczne, nie zmienia jednak zasadniczo sytuacji, bowiem w średnim terminie rynek nadal znajduje się w zakresie horyzontu 115.50 - 119.38. Obecnie nie widać niestety żadnego, wyraźnego impulsu, który miałby szanse doprowadzić do wybicia się poza jego zakres. Pozostaje zatem czekać na wybicie, bądź próbować gry w jego zakresie.