Wszyscy wiedzą, że wybory w maju nie mają sensu i wniosek o samorozwiązanie sejmu nie przejdzie. W związku z tym decyzję o dalszym rozwoju sytuacji jak zwykle podejmie Jarosław Kaczyński. Spodziewamy się dzisiaj podobnej sesji do wczorajszej, jeśli dane o obrotach bieżących nie zaskoczą rynku. W przyszłym tygodniu sytuację determinować będą jednak poczynania polityków i zachowanie kursu EURUSD. Przełamanie 1,223 na EURUSD może spowodować krótkoterminowe umocnienie złotego. Uważamy więc, że najbezpieczniejsze jest chyba trzymanie długich pozycji w EURPLN.

Rynek międzynarodowy:

Rynek EURUSD dostarcza nam ostatnio sporo wrażeń. Słabość dolara w ostatnich dniach mimo decyzji o podwyżce stóp we wtorek była dość zaskakująca: rentowność obligacji oraz indeksy giełdowe rosły co w kontekście decyzji FOMC powinno oznaczać bardzo silną wiarę inwestorów w amerykańską gospodarkę mimo rosnących stóp. Logicznym była by aprecjacja dolara. Stało się inaczej. Dolar się istotnie osłabił po przebiciu 1,2100, gdzie ponoć rezydowały bariery opcyjnie. Późno wieczorem wypowiedzi szefa ECB na temat inflacji i determinacji ECB do walki z nią osłabiły dolara aż do 1,2174. W nocy jednak kurs powrócił w okolice 1,2135. Wczoraj także indeksy giełdowe lekko spadały co oznacza, że jakieś obawy o gospodarkę się pojawiły - uzasadnia to, choć z opóźnieniem, w jakiś sposób spadek wartości dolara. Sądzimy, że EURUSD może spróbować w ciągu dnia zaatakować 1,2150 a po solidnym przebiciu 1,22. O dołu wsparciem jest 1,2100. Całkiem prawdopodobne jest, że dzisiejsze dane makro - szczególnie dane o sentymencie - mogą spowodować jednak aprecjację dolara w okolice 1,2100.

Wojciech Zdanowicz

[email protected]