Do grona argumentów za osłabieniem złotego ponownie dołącza polityka, z Andrzejem Lepperem w roli wicepremiera w tle. Wydaje się jednak, że rynek bardziej obawia się jednak konsekwencji takiego posunięcia w kontekście prawdopodobnego odejścia Zyty Gilowskiej z fotela ministra finansów. Do przecenianych walut regionu dołącza także forint (na Węgrzech trwa teraz kampania wyborcza). W południe odbyła się na naszym rynku aukcja obligacji 2-letnich. Stosunek popytu do podaży był na mniej więcej podobnym poziomie, jak w przypadku aukcji dwulatek z ubiegłego miesiąca. Aukcja nie miała większego wpływu na notowania złotego, jak również zachowanie giełdy.
USD/PLN
Na parze dolara do złotego w zasadzie sytuacja w krótkim terminie pozostaje bez zmian. Wsparcie w rejonie 3.2150 nadal się broni i z nieco wyższego poziomu doszło do wzrostowego odreagowania. W dalszym ciągu jednak można mówić o przebywaniu cen w krótkoterminowej konsolidacji w zakresie ok. 3.22 - 3.26. Pozostaje zatem czekać na rozstrzygnięcia.
EUR/PLN
Zdecydowanie ciekawiej przedstawia się sytuacja na eurozłotym. Tutaj krajowa waluta wyraźnie traci. Udało się już kupującym przekroczyć zeszłotygodniowe maksima, choć jak na razie kurs zatrzymał się na linii wyznaczonej po marcowych maksimach. Nie zmienia to jednak faktu, że średnioterminowo rynek coraz bardziej oddala się od przełamanej niedawno, 2-letniej linii bessy, a zatem z każdym nowym rekordem słabości złotego, sygnały zmiany trendu zdają się zyskiwać potwierdzenie. Obecnie można zakładać, że rynek próbuje się skierować w stronę poziomu listopadowych maksimów, czyli ok. 4.0450. Nieco wcześniej oporu doszukiwałbym się w rejonie 4.0200/50.