Na początku na rynku panował spokój, ale poprawiające się nastroje na giełdach zachodnich oraz udany początek indeksu dały kontraktom impuls dla kontynuacji wzrostów. Bez problemów sforsowane zostały też lokalne szczyty na 2918 pkt. i 2921 pkt. Dopiero test luki bessy w przedziale 2947-2950 pkt. i naruszenie jej górnej granicy spowodowały pewne ożywienie podaży. Mimo prób obrony nie doszło jednak początkowo do większej wyprzedaży i przez dwie godziny trwała stabilizacja, a popyt raz po raz testował okno. Dopiero na początku drugiej połowy doszło do wyraźniejszego osłabiania w ślad za rynkiem kasowym, ale było ono tylko wyraźniejszą korektą. W efekcie straty zostały odrobione i w ostatniej godzinie opór znów został zaatakowany. Ostatecznie udało się go jednak utrzymać, gdyż w końcówce kurs znów lekko się osunął.
Sesja ma pozytywną wymowę i poprawiła sytuację. Popyt pokonał bowiem bez problemów kilka ważnych oporów, w tym strefę 2896-2900 pkt. Nie udało się wprawdzie zamknąć luki bessy w przedziale 2947-2950 pkt., ale pozycja wyjściowa dla kolejnych testów pozostaje bardzo dobra. Jest to tym istotniejsze, że to praktycznie ostatnia mocniejsza zapora przed szczytami z końca stycznia i końca lutego, które tworzą zamknięcia w przedziale 2962-2971 pkt. Za próbą pokonania tego obszaru w najbliższym czasie przemawia obecnie sporo przesłanek, do których należy zachowanie wskaźników. Większość z nich potwierdziła bowiem ostatnie wzrosty, jak choćby ROC, który nie tylko powrócił do krótkoterminowego trendu wzrostowego, ale też pokonał maksima z przełomu lutego i marca. Również MACD i TRIX przyspieszają tempo zwyżki w obszarach dodatnich, a CCI i %R utrzymują się w strefach wykupienia, co świadczy o rosnącej sile obecnego ruchu. Pewne obawy budzić może jedynie Stochastic, który nadal słabnie po tym, jak dał sygnał sprzedaży. Nawet jeśli okaże się to jednak zapowiedzią osłabienia, powinna to być tylko korekta wzrostu, a pierwszym ważnym wsparciem jest strefa 2896-2903 pkt.