Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

Początek tygodnia na krajowym rynku walutowym stoi pod znakiem kontynuacji osłabienia złotego, jakie zostało zainicjowane w piątkowe popołudnie. Obecnie głównym czynnikiem przeceniającym złotego jest wzrost wartości dolara na rynku międzynarodowym. Nieznacznie rośnie obecnie również rentowność amerykańskich obligacji, co także zwykle znajduje swoje odzwierciedlenie w wahaniach walut emerging markets.

Publikacja: 10.04.2006 14:54

Warto jednak podkreślić, że wahania te nie są zbyt duże, zatem nie należy tu mówić o jakiejś konkretnej tendencji. Poważniejszym ruchom nie sprzyja także kalendarz danych makro, w którym przez pierwsza dwa dni tego tygodnia mamy pustkę. Dopiero w środę zapoznamy się z istotnymi danymi dotyczącymi amerykańskiego deficytu budżetowego i handlowego. Do tego czasu można się spodziewać niezbyt dużych wahań.

USD/PLN

Aktualne, nieznaczne osłabienie złotego w nieco szerszej perspektywie i tak nie zmienia tutaj układu sił, bowiem aby pojawiły się jakiś bardziej konkretne sygnały popyt musiałby się uporać z podażowym rejonem w zakresie 3.3070 - 3.31. Jego przekroczenie otwierałoby drogę w kierunku 3.45, natomiast nieco bliżej potencjalnym, podażowym poziomem byłby 3.41. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest teraz 3.2150. Jego przekroczenie winno się przełożyć na test okolic 3.14.

EUR/PLN

Bez wyraźnego kierunku upływają notowania na eurozłotym. Ten nadal trzyma się na stosunkowo wysokich poziomach, co akurat posiadaczom złotego zdecydowanie nie sprzyja. Przypominam bowiem, że cały czas znajdujemy się coraz dalej od przełamanej, długoterminowej linii bessy, a zatem im dłużej podaż zwleka z ewentualną próbą sprowadzenia cen pod linię i wygenerowania pułapki, tym bardziej sygnał sprzedaży złotego (zmiany trendu) zyskuje na znaczeniu (filtr czasu). Oporem są teraz zeszłotygodniowe maksima przy 4,00, natomiast wsparcia doszukiwałbym się przy cenie 3.9350 - 3.94.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Bez wyraźnego kierunku upływają również wahania na koszyku względem krajowej waluty. Byki atakują dziś po raz kolejny rejon oporu przy 3.6250. Jest to 61,8% zniesienie fali spadkowej, zapoczątkowanej w połowie października. Przypominam, że nieco wyżej oporem jest również rejon 3.6450, czyli zeszłotygodniowych maksimów. Jego przekroczenie sygnalizowałoby możliwość dalszej kontynuacji fali wzrostowej, jaką od około dwóch tygodni tu obserwujemy. Najbliższego wsparcia doszukiwać można się natomiast przy cenie 3.57 - 3.58.

GBP/PLN

Złoty ponownie słabnie względem funta brytyjskiego. Przypomnę, że tutaj sytuacja jest stosunkowo istotna, bowiem w rejonie 5.75 znajduje się około roczna linia bessy, zatem jej przełamanie winno się przełożyć na wygenerowanie sygnału sprzedaży złotego. Poziom tego oporu okazał się skuteczny dwa tygodnie temu, gdy doprowadził do wyznaczenia dosyć dynamicznej, krótkoterminowej korekty. Poprzez takie odbicie opór zyskuje jedynie na znaczeniu, zatem w przypadku jego sforsowania można się spodziewać jeszcze bardziej spontanicznej reakcji graczy i wyraźnej fali osłabienia złotego (chociażby poprzez realizację zleceń obronnych dla długich pozycji w złotym). Póki jednak opór się trzyma, nadal można zakładać, że posiadacze złotego mają szanse na utrzymanie całego trendu aprecjacji złotego - choć biorąc pod uwagę sytuację na pozostałych parach, szanse te zdają się być coraz mniejsze).

CHF/PLN

Jeszcze ciekawiej wygląda długoterminowa sytuacja na franku względem krajowej waluty. Tutaj w zasadzie został już naruszony poziom 2-letniej linii bessy, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 2.5050 - 2.51. Jak więc widać, kurs znajduje się już ponad jej poziomem. Obecnie krótkoterminowym oporem jest cena 2.53 i jej przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej, silniejszej fali deprecjacji złotego, jednocześnie będącej potwierdzeniem przełamania 2-letniej linii bessy, tożsamego ze zmianą trendu w długim terminie. Jedyną nadzieją dla posiadaczy krajowej waluty byłoby wyraźne cofnięcie się pod naruszony opór. Im jednak dłużej potencjalni chętni do kupna złotego zwlekają z decyzjami, tym dla nich gorzej.Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama