Po chwilowych wahaniach rynek zdołał ostatecznie wrócić do punktu wyjścia. Co ciekawe, dolarem nie zatrzęsły zdecydowanie gorsze od oczekiwań, wieczorne dane dotyczące deficytu budżetowego, który wyniósł 85,5mld USD, a spodziewano się 70mld USD. Od wczorajszych, popołudniowych godzin widoczna jest na rynku bardzo spokojna konsolidacja w niewielkim zakresie.
Na dzisiaj zaplanowano tradycyjnie cotygodniowe publikacje odnośnie ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Szacuje się je na poziomie 300k. Również o 14.30 dostaniemy dane dotyczące zmian cen w imporcie i exporcie, a także sprzedaży detalicznej w marcu (prog. 0,5% i tyle samo bez wliczania samochodów). O 15.45 opublikowany zostanie również indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan (dane wstępne za kwiecień - prog. 89pkt).
EUR/USD
Wczorajsze wahnięcie na eurodolarze dosyć dobrze wpisuje się w techniczną sytuację na tej parze, bowiem chwilowe, dynamiczne umocnienie dolara doprowadziło jedynie do przetestowania poziomu miesięcznej linii trendu wzrostowego. Ponowne odbicie się od jej poziomu jedynie zwiększa jej rolę jako wsparcia. Obecnie znajduje się ona przy cenie 1.2080, a więc można zakładać, że przełamanie tego poziomu będzie tożsame z pogorszeniem krótkoterminowej sytuacji posiadaczy długich pozycji na tej parze, która w zasadzie i tak od zeszłego tygodnia nie jest najlepsza. Póki jednak rynek znajduje się nad wspomnianym wsparciem, można zakładać, że byki cały czas mają szansę na wyprowadzenie jakiejś głębszej korekty. Póki co, ta z początku tygodnia zdołała skorygować poprzedni spadek jedynie do poziomu 1.2168, czyli okolic 38,2% zniesienia. Jest to tym samym obecnie najbliższy opór, którego przełamanie dawałoby bykom szansę na dalszą zwyżkę.
USD/JPY