Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.04.2006 08:58

Dawno nie było tak nudnej sesji w Stanach. Inwestorzy uciekli z rynku i

zarówno zmienność, jak i obroty były bardzo niskie. Dwa czynniki mają na to

największy wpływ. Pierwszy to oczywiście kwestia Świąt, bo w piątek Wall

Street nie pracuje, a zawsze przed takim długim weekendem część funduszy

wstrzymuje się z zawieraniem transakcji, lub tylko zamyka pozycje. Drugi,

Reklama
Reklama

zdecydowanie ważniejszy argument, to rozpoczynający się sezon wyników.

Kwestia polityki Fed dalej pozostaje w centrum zainteresowania, ale

największe emocje (a więc i krótkoterminowy wpływ na rynek) zaczną wzbudzać

teraz raporty oraz prognozy najważniejszych spółek.

Na razie na rozgrzewkę po sesji wynikami pochwalił się AMD. Wyniki

faktycznie dobre, bo przekroczyły prognozy analityków o 9 centów przy

Reklama
Reklama

prognozie 38 centów. Gorzej jeśli chodzi o prognozę, a dla Wall Street

zawsze to jest ważniejsze. Spółka obniżyła prognozy przychodów na drugi

kwartał i w efekcie tego w handlu posesyjnym spadła o ponad 2%. Ale

uspokajam niedźwiedzie - takie wiadomości siłę rażenia (szerokiego rynku)

zyskają dopiero w kolejnych tygodniach. Sesji w USA to dzisiaj nie ustawi.

O wczorajszych "ważniejszych" amerykańskich spółkach nie piszę, bo będący w

Reklama
Reklama

centrum zainteresowania Boeing i GM interesowały inwestorów tylko z powodu

... rynkowego marazmu. Brak wiadomości czasem dla mediów jest najgorszą

wiadomością, więc na siłę próbuje się tłumaczyć rynkowe zmiany. Oczywiście

nie twierdzę, że nowe zamówienia, czy sprzedaż części firmy nie powinny mieć

wpływu na kursy spółek. Ale przełożenia na pozostałe sektory nie mają od

Reklama
Reklama

dłuższego czasu, o czym na nudnych sesjach się zapomina.

Jeśli chodzi o surowce, to rekordowo wysokie zapasy ropy pomogły zatrzymać

wzrosty i kursy powróciły pod 68,5 USD. Nie ma żadnej przeceny (gwałtownej

realizacji zysków), co stawia byki (fundusze spekulacyjne ?) w dobrym

świetle. Inwestorzy z GPW ropą nie będą się za bardzo przejmować. Miedź, co

Reklama
Reklama

staje się już nudne, po raz kolejny daje za to powody do zadowolenia i

poprawiła wczoraj szczyty hossy. Na obecnych poziomach przełożenie na kurs

KGHM przestaje być już takie oczywiste, ale po raz kolejny miedziowe akcje

ta informacja będzie wspierać. Nie można też po wczorajszej sesji nie

wspomnieć o powrocie rentowności 10 letnich obligacji na poziomy ostatnich

Reklama
Reklama

szczytów 4,976%. Psychologiczna bariera 5% może pęknąć w najbliższych dniach

i dać do myślenia niektórym funduszom.

Nas to jednak nie zaboli przez co najmniej 5 dni. Na dzisiaj mamy neutralną

sesję w USA, dalej pozytywną sytuację na rynku surowców, oraz perspektywę

czterech dni Świąt. Na GPW nie ma sesji zarówno w piątek, jak i w

poniedziałek (USA już wtedy pracują). Jedyne czego inwestorzy mogą się w tym

czasie obawiać to polityka (może być gorzej ?) oraz ewentualne mocniejsze

groźby USA w kierunku Iranu. Ale w tym ostatnim przypadku dalej dyskusyjny

pozostaje wpływ na GPW, bo rynki akcji żadnych zbrojnych interwencji na tym

etapie wyceniać nie będą, a z kolei jak pokazują doświadczenia ostatnich

miesięcy bardzo czuły jest na to rynek surowców (czytaj - fundusze

wykorzystują pretekst do wzrostów). Ta lista braków zagrożeń i komfortowej

byczej sytuacji nie ma za zadanie prognozowania dzisiaj wzrostów. Chodzi

jedyni o pokazanie sytuacji, w której najwięksi gracze mogą wykreować

dzisiaj dowolny obraz sesji, a czynnikiem mającym na to największy wpływ

będą nie fundamenty, ale świąteczna przerwa. Dzisiejsza sesja jest bardzo

specyficzna i należy pamiętać, że w przyszłym tygodniu zachowanie rynku może

być diametralnie inne. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama