Nieznaczny wpływ (choć może i jeszcze niedoszacowany) ma również dzisiejsze porozumienie PIS i SO, a dokładniej pierwsze propozycje, które z niego wynikają, czyli poszerzenie obowiązków NBP również o dbanie o wzrost gospodarczy. Jeżeli pomysł zostałby zrealizowany, to trzeba się liczyć ze zwiększeniem presji na RPP na dalsze obniżki stóp procentowych, co na dłuższą metę będzie kolejnym czynnikiem deprecjonującym złotego.
USD/PLN
Dzisiejsze osłabienie krajowej waluty na tej parze wynika również z przesłanek technicznych, czyli oscylacji rynku w zakresie niewielkiej konsolidacji. Wczorajsze minimum zostało wyznaczone w obrębie jej dolnego ograniczenia, a zatem niejako "naturalną" koleją rzeczy było ponowne odbicie i kierowanie się cen w stronę ograniczenia górnego. Obecnie zakres horyzontalny to 3.2150 - 3.2850 i można zakładać, że rynek spróbuje się obecnie skierować w stronę oporu.
EUR/PLN
Osłabienie krajowej waluty widoczne jest dziś także względem euro. Podaż nie zdołała wczoraj przełamać najbliższego wsparcia w rejonie poziomu 3.90 i obecnie obserwujemy ponowny powrót w kierunku niedawnych wartości. Obecnie można założyć, że rynek w krótkim terminie znajduje się w konsolidacji w zakresie ok. 3.90 - 4.00. Warto mieć jednak na uwadze fakt, że taka konsolidacja cały czas sprzyja stronie popytowej. Świadczy o tym zarówno sytuacja krótkoterminowa, czyli utrzymywanie się cen w górnej części ostatniej zwyżki, jak również długoterminowa, gdzie kilka tygodni temu byki rozprawiły się z poziomem 2-letniej linii bessy.