Otwarcie wypadło na lekkim minusie, ale próba powrotu powyżej poprzedniego zamknięcia była nieskuteczna. Początek na kasowym przyniósł osłabienie, na które kontrakty zareagowały spadkiem. Indeks szybko jednak odrobił straty, co na terminowym zapobiegło głębszej przecenie i dało impuls dla poprawy. Kurs piął się do góry niezbyt mocno, ale konsekwentnie. Zaraz po południu wzrost zaczął jednak wyraźnie przyspieszać i w połowie sesji pokonane zostały środowe maksima. To dało argument testu oporu na 3080 pkt., a po jego sforsowaniu zaatakowany został ważny poziom 3100 pkt. Przy pierwszym podejściu nie udało się go pokonać, ale osłabienie było jedynie korektą, a przy kolejnym teście podaż miała niewiele do powiedzenia. Przełamana bariera była później zaporą dla ruchów spadkowych i po okresie względnej stabilizacji końcówka przyniosła powrót do wzrostów, a zamknięcie było dziennym maksimum.

Analogia z końcówki zeszłego tygodnia sprawdziła się, gdyż taka jak wówczas kombinacja długiej białej i niewielkiej czarnej świecy była zapowiedzią kontynuacji wzrostów na kolejnej sesji. Pozytywnym elementem jest pokonanie i to bez zbytnich problemów, kolejnych oporów, w tym zwłaszcza 3100 pkt. Otwiera to drogę dla dalszej poprawy i nie ma aktualnie poważniejszych przesłanek sugerujących większą zmianę kierunku w krótkim okresie. Pewne powody do ostrożności daje wprawdzie duże wykupienie, ale szybkie oscylatory mocno tkwią w strefach wykupienia, a niektóre z nich, jak CCI anulowały niewielkie negatywne dywergencje. W chwili obecnej taki stan należałoby więc traktować, jako oznakę dużej siły wzrostów. Kierunek ruchu potwierdza także zachowanie innych wskaźników. ROC z powodzeniem zaatakował rekord z początku stycznia, zaś MACD i TRIX pną się zdecydowanie do góry. Następnymi oporami są psychologiczne poziomy 3150 pkt. oraz 3200 pkt., ale próby przebicia, przynajmniej tego pierwszego, można w obecnym układzie spodziewać się już w najbliższych dniach. Mocniejszego wsparcia dla korekty można z kolei oczekiwać w strefie 3089-3100 pkt.