Otwarcie wypadło nieco poniżej poziomu odniesienia, ale próba wyjścia na plus skończyła się niepowodzeniem. Z drugiej jednak strony nie wywołało to mocniejszej reakcji podaży i nie doszło do większego osłabienia. Indeks na początku nie potrafił znaleźć kierunku i poruszał się wokół poprzedniego zamknięcia, ale po kilkudziesięciu minutach ruszył wreszcie mocniej do góry. W ślad za tym poszły kontrakty i bez większych problemów dotarły w pobliże piątkowego maksimum na 3184 pkt., które po krótkiej stabilizacji zostało sforsowane. Kolejnym celem był poziom 3200 pkt., gdzie nastąpiła nieco dłuższa stabilizacja. Popyt nie dopuszczał jednak do większego obsunięcia i dopiero mocne naruszenie na początku drugiej połowy sprowokowało wyraźniejszy spadek. Była to jednak tylko korekta, po której nastąpił kolejny atak. Wcześniejszy szczyt został lekko poprawiony, ale tuż poniżej oporu na 3220 pkt. doszło do spadku i ostatecznie obie bariery zostały obronione.

Tak jak można było się spodziewać w okolicach kolejnej psychologicznej bariery na 3200 pkt. podaż podjęła walkę i utrzymała ważny opór. Nie znaczy to jednak, że w ten sposób sytuacja uległa większym zmianom. W połączeniu z dużym wykupieniem rynku obrona może wprawdzie zapowiadać wyhamowanie wzrostów, a nawet osłabienie w najbliższych dniach, jednak nie ma obecnie poważniejszych przesłanek sugerujących, że będzie ono czymś większym niż tylko techniczną korektą. Przewagę popytu potwierdza bowiem nie tylko seria białych świec, czy pokonywanie kolejnych oporów, ale też choćby zachowanie wielu wskaźników. MACD kontynuuje zdecydowany wzrost zbliżając się do rekordowych poziomów ze stycznia, podobnie jak RSI, który jak większość oscylatorów jest w obszarze wykupienia, ale już dziś powinien testować dotychczasowe maksima. Poza bliskością kolejnych psychologicznych oporów, podaż nie ma więc w obecnych warunkach mocniejszych technicznych argumentów. Najbliższymi wsparciami są poziom 3161 pkt. oraz przedział 3089-3133 pkt. Zwłaszcza w okolicach tego ostatniego ograniczenia można spodziewać się aktywniejszego popytu.