Indeks po otwarciu podążył szybko w dół, co zepchnęło kontrakty poniżej poprzedniego zamknięcia. Po kilkudziesięciu minutach na kasowym nastąpiło zdecydowane odbicie, ale nie potrwało ono długo, a w konsekwencji na kontraktach skończyło się to jedynie naruszeniem powyższego oporu. Odpowiedź podaży przyniosła ponowne osłabienie, którego efektem było przebicie wsparcia na 3184 pkt. W pobliżu 3173 pkt. spadek został zatrzymany, ale mimo odrobienia części strat kurs pozostał na minusie i na rynku panowała stabilizacja. W końcówce popyt zdobył się na wysiłek i mocniej zaatakował poziom odniesienia oraz 3200 pkt. Wcześniejsze maksima zostały poprawione, jednak w ostatnich minutach ponownie ożywiły się niedźwiedzie i opór został obroniony.

Pomimo kolejnego mocnego naruszenia znów nie udało się bykom uporać z ważnym psychologicznym oporem na wysokości 3200 pkt. Z drugiej jednak strony podaż ogranicza się jedynie do obrony tej bariery i nie przejęła w większym stopniu inicjatywy. W efekcie nie doszło do większego spadku i jak na razie trudno tym samym mówić o istotniejszej zmianie sytuacji. Potwierdza to również zachowanie wskaźników. Niektóre z szybkich oscylatorów, jak Stochastic i CCI zaczynają słabnąć, a pierwszy pokonał też średnią, ale nadal pozostają one w strefach wykupienia i nie dają sygnałów sprzedaży. Pozytywne trendy kontynuują natomiast w dalszym ciągu MACD, który pokonał rekordowy poziom z początku stycznia, ROC, który po jednodniowej przerwie powrócił do wzrostów i ustanowił kolejne historyczna maksimum oraz TRIX. W tym układzie nawet w przypadku ewentualnego odreagowania należałoby traktować je jedynie jako techniczną korektę. Pierwszym wsparciem jest przyspieszona linia trendu zwyżkowego, aktualnie na 3174 pkt., ale ważniejszymi zaporami dla spadków powinna być w najbliższym czasie strefa 3100-3133 pkt. Poza poziomem 3200 pkt. oporu można z kolei spodziewać się w okolicach 3250 pkt.