Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 02.05.2006 09:00

Na początku roku zmienił się prezes Fed i mamy "nową jakość" w komunikacji z

rynkiem. Zamieszanie wokół interpretacji ostatnich wypowiedzi Bernanke

ustawiło końcówkę wczorajszej sesji za Oceanem. Tuż przed końcem notowań,

Maria Bartiromo, znana dziennikarka z CNBC, pochwaliła się na antenie że

rozmawiała z Bernanke w sobotę (!) i rzekomo miała usłyszeć, że jego

Reklama
Reklama

ostatnie wypowiedzi zostały źle odczytane przez rynek. Szefowi Fed chodziło

nie o zapowiedź końca podwyżek stóp, a jedynie o "stworzenie możliwości dla

Fed". O kolejnych krokach w polityce monetarnej przesądzą najbliższe dane

makro. Trudno powiedzieć, ile w tym poszukiwania medialnej sensacji przez

CNBC, a ile faktycznego korygowania rynkowych oczekiwań. Jedno jest pewne -

Greenspan w taki sposób z rynkami się nie komunikował i wszystkim wychodziło

Reklama
Reklama

to na zdrowie, mimo czasami niepewności co do interpretacji jego słów.

W dyskusji odnośnie terminu i poziomu zakończenie podwyżek stóp mocnym

argumentem będą wczorajsze dane makro. Napięcia inflacyjne pokazała zarówno

publikacja danych o wydatkach i dochodach osobistych jak i subindeks

płaconych cen w indeksie ISM, który wzrósł z 66,5 do aż 71,5%. Sam indeks

ISM również przekroczył oczekiwania analityków i zamiast oczekiwanych 55

Reklama
Reklama

pkt. było 57,3 pkt, co oczywiście cieszy zwolenników wzrostu gospodarczego,

ale w tym akapicie mowa o napięciach inflacyjnych, a w tym przypadku to też

argument za kontynuowaniem podwyżek stóp ponad poziom 5.0%.

Dlaczego dziś tyle o stopach i danych ? Bo powoli kończymy w USA sezon

wyników. Oczywiście na rynek napłynie jeszcze sporo publikacji, ale

Reklama
Reklama

najmocniejsza reakcja jest w pierwszych tygodniach. Z biegiem czasu rynek

uodparnia się na pojedyncze publikacje i zaczyna nieco szerzej patrzeć na

raporty spółek. Wczorajsze zamieszanie wokół Bernanke również sprawi, że

uwaga przesunie się w kierunku danych makro, z których inwestorzy wnioskować

będą kolejne decyzje Fed. Najważniejsze w tej kwestii będą oczywiście

Reklama
Reklama

piątkowe dane o bezrobociu.

Co z naszym rynkiem ? Na takich sesjach o GPW wyjątkowo niechętnie piszę.

Wiadomo, że przynajmniej połowa inwestorów jest na majówce, a połowę

zarządzających zastępują mniej decyzyjni koledzy. Na takich sesjach

domyślnie oczekiwać należy konsolidacji - czytaj marazmu przy bardzo niskich

Reklama
Reklama

obrotach, ale jednocześnie należy być świadomym, że właśnie taka niska

płynność bardzo często pozwalała spekulacyjnie ruszyć rynkiem. Taki ruch

przez większość inwestorów byłby odebrany jako mało wiarygodny, nawet jeśli

byłby zgodny z kierunkiem trendu.

Z rynku surowców należy zwrócić uwagę na powrót miedzi na nowe szczyty hossy

oraz wzrost cen ropy do 73,7 USD. To oczywiście korzystny układ dla naszych

spółek surowcowych. Wzrostami ponad 1% sesję zakończył też japoński Nikkei,

co dla rynków Eurolandu niweluje negatywny wpływ spadku indeksów w USA. Dla

GPW wydarzeniem całego tygodnia powinny być piątkowe wyniki KGHM, choć

oczywiście to ustawi dopiero drugi majowy tydzień. Jednocześnie od 8 do 12

maja dostaniemy "lawinę" danych makro w Polsce oraz (wliczając 15 maja -

poniedziałek) pozostałe najważniejsze wyniki spółek. Taki kalendarz też

powoduje, że dzisiejsza majówkowa sesja powinna być wyczekiwaniem na te

ważne publikacje, które nie tylko wpłyną na bieżące nastroje, ale ustawią

koniunkturę w średnim terminie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama