Dolarowi nie pomagała ponownie mocno drożejąca ropa oraz spadek rentowności amerykańskich obligacji (choć te nadal konsolidują się w rejonie ostatnich maksimów, zatem docelowo należy zakładać, że zostaną one przełamane).
Jeśli chodzi o dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych, to od rana zapoznamy się z informacjami z Eurolandu, gdzie podane zostaną marcowe dane z rynku pracy (bezrobocie szacuje się na poziomie 8,2%) oraz inflacji PPI (prog. 5,1%). Po południu otrzymamy natomiast dane z rynku amerykańskiego, czyli zamówienia fabryczne w marcu. Szacuje się ich wzrost o 1,5%. Podany zostanie także indeks ISM dla sektora usługowego i tutaj prognozuje się jego odczyt na poziomie 59,4pkt. Jak co tydzień, podane zostaną również informacje odnośnie zmian zapasów paliw, natomiast na godzinę 18.00 zaplanowano wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke. Tutaj z pewnością nieco bardziej skupi się uwaga inwestorów w kontekście tego, co powie szef FED odnośnie dalszego kształtowania polityki monetarnej.
EUR/USD
Z technicznego punktu widzenia posiadacze długich pozycji na eurodolarze nadal są w dobrej sytuacji. Poniedziałkowe zatrzymanie przy ok. 1.2690 pozwoliło na wyznaczenie górnego ograniczenia kanału wzrostowego, którego zakres to obecnie 1.2560 - 1.2760. Pokonanie dotychczasowych maksimów winno się przełożyć na dalsze wypełnianie formacji, a więc na skierowanie rynku w stronę górnego ograniczenia. Sygnałem ostrzegawczym byłby natomiast spadek pod poziom 1.2550, co miałoby szansę doprowadzić do zapoczątkowania nieco głębszej korekty.
USD/JPY