Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na rynku walutowym przebiegał pod znakiem korygowania poniedziałkowego umocnienia dolara. Jeśli spojrzeć na rynek nieco z dystansu, to poniedziałkowa korekta w zasadzie nie zagroziła posiadaczom krótkich pozycji w dolarze i po jej skali ewidentnie widać, że amerykańska waluta jest nadal pod wyraźną presją podaży. Na rynek nie napłynęły wczoraj jakieś ważne informacje.

Publikacja: 03.05.2006 08:05

Dolarowi nie pomagała ponownie mocno drożejąca ropa oraz spadek rentowności amerykańskich obligacji (choć te nadal konsolidują się w rejonie ostatnich maksimów, zatem docelowo należy zakładać, że zostaną one przełamane).

Jeśli chodzi o dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych, to od rana zapoznamy się z informacjami z Eurolandu, gdzie podane zostaną marcowe dane z rynku pracy (bezrobocie szacuje się na poziomie 8,2%) oraz inflacji PPI (prog. 5,1%). Po południu otrzymamy natomiast dane z rynku amerykańskiego, czyli zamówienia fabryczne w marcu. Szacuje się ich wzrost o 1,5%. Podany zostanie także indeks ISM dla sektora usługowego i tutaj prognozuje się jego odczyt na poziomie 59,4pkt. Jak co tydzień, podane zostaną również informacje odnośnie zmian zapasów paliw, natomiast na godzinę 18.00 zaplanowano wystąpienie szefa FED, Bena Bernanke. Tutaj z pewnością nieco bardziej skupi się uwaga inwestorów w kontekście tego, co powie szef FED odnośnie dalszego kształtowania polityki monetarnej.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia posiadacze długich pozycji na eurodolarze nadal są w dobrej sytuacji. Poniedziałkowe zatrzymanie przy ok. 1.2690 pozwoliło na wyznaczenie górnego ograniczenia kanału wzrostowego, którego zakres to obecnie 1.2560 - 1.2760. Pokonanie dotychczasowych maksimów winno się przełożyć na dalsze wypełnianie formacji, a więc na skierowanie rynku w stronę górnego ograniczenia. Sygnałem ostrzegawczym byłby natomiast spadek pod poziom 1.2550, co miałoby szansę doprowadzić do zapoczątkowania nieco głębszej korekty.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Mniej więcej podobna sytuacja ma miejsce na dolarjenie, gdzie również pojawiły się wczoraj sygnały możliwości zakończenia poniedziałkowej korekty. Obecnie najbliższym oporem jest poziom 114.00, natomiast za wsparcie można uznać minima ustanowione w poniedziałek przy cenie 112.33. Ich przełamanie prowadziłoby do wyznaczenia kolejnej fali spadkowej w ramach aktualnego trendu deprecjacji dolara. Jej pierwszym, teoretycznym poziomem docelowym jest poziom 111.30.

EUR/JPY

Coraz większe niezdecydowanie widoczne jest na eurojenie. Obecnie można założyć, że rynek utknął pomiędzy luką bessy z zeszłotygodniowego poniedziałku przy 143.90 - 144.00, a zeszłotygodniowymi minimami na 141.46. Wybicie poza ten zakres winno teraz pomóc w ustaleniu dalszego kierunku zmian cen. Zamknięcie luki niejako anulowałoby negatywne dla posiadaczy długich pozycji sygnały, jakie się niedawno pojawiły i ponownie byłaby realna możliwość wyznaczenia nowych maksimów. Przełamanie wspomnianego wsparcia winno się z kolei przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali wzrostu wartości jena w stronę 145.44.

GBP/USD

Amerykańska waluta szczególnie słabo sobie radzi względem funta, gdzie już pojawiły się nowe maksima w obecnej fali wzrostowej. Jeśli presja kupujących funta za dolara zdoła się utrzymać, to kolejnymi poziomami docelowymi, wynikającymi z wysokości aktualnej, 2-dniowej korekty są 1.8550 i 1.8750. Jeśli natomiast chodzi o wsparcie, to o kłopotach strony popytowej w krótkim terminie można będzie mówić w przypadku przełamania poniedziałkowych minimów przy cenie ok. 1.82. Do tego miejsca nadal przewaga leży po stronie posiadaczy długich pozycji na tej parze.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Na dolarze względem franka nowe rekordy słabości amerykańskiej waluty co prawda jeszcze nie padły, ale również tutaj dolar nie radzi sobie najlepiej. Obecny zakres korekty, jaka pojawiła się na początku tygodnia to 1.2285 - 1.2448 i można zakładać, że wybicie poza ten rejon pomoże wyznaczyć dalszy kierunek zmian cen w krótkim terminie. Póki co, nadal preferowane są krótkie pozycje w amerykańskiej walucie. Przełamanie wsparcia sugerowałoby dalsze osłabienie dolara w stronę ok. 1.2190 i 1.2020 (odpowiednio 161,8% i 261,8% wysokości obecnej korekty). Wyjście powyżej 1.2450 powinno z kolei na chwilę zatrzymać całą falę spadkową, z jaką mamy do czynienia mniej więcej od około miesiąca. Otwarta zostałaby wówczas droga do pogłębienia korekty ostatniego spadku i dolar miałby szansę skierować się w rejon oporu przy 1.2650. Nieco wcześniej podaży spodziewać można się również przy 1.26.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama