Naruszenie górnej granicy sprowokowało podaż do większej aktywności, ale do głębszego osłabienia nie doszło i na kilkadziesiąt minut zapanowała konsolidacja. Kiedy jednak atmosfera zaczęła pogarszać się na rynku kasowym, kontrakty ruszyły w ślad za słabnącym indeksem i pokonały poprzednie zamknięcie. Do odbicia doszło w przedziale 3230-3235 pkt. Wzrost dotarł w okolice powyższego obszaru oporu, ale tym razem niedźwiedzie nie pozwoliły na wejście w jego obręb. Po lekkim cofnięciu zapanowała stabilizacja, jednak godzinę przed końcem ponownie zaatakowany został poziom odniesienia. Naruszenie wywołało zdecydowaną reakcję byków i straty zostały szybko odrobione. W ostatnich minutach znów testowana była strefa 3265-3270 pkt., ale ostatecznie udało się ją obronić.
Pomimo nieskutecznego ataku na szczyt trendu wzrostowego z 26 kwietnia na 3265 pkt. po piątkowej sesji można mówić o dalszej poprawie sytuacji. Poprawione zostało dzienne maksimum, a zamknięcie znalazło się bardzo blisko powyższego wierzchołka. Pozycja dla kolejnych testów jest więc bardzo dobra i już dziś popyt powinien z tego skorzystać, a szanse powrotu do tendencji zwyżkowej są duże. Potwierdza to między innymi zachowanie wskaźników. Większość szybkich oscylatorów powróciła do stref wykupienia, negując tym samym sygnały sprzedaży, a wczoraj uczynił to choćby CCI. Jego śladem powinien wkrótce pójść Stochastic, który po przebiciu średniej zdecydowanym ruchem pnie się do góry. Do trendu wzrostowego powrócił również MACD, a TRIX zanotował kolejny historyczny rekord. W tych warunkach niewiele więc wskazuje, że popyt może mieć problemy by uporać się z dotychczasowym maksimum i można oczekiwać, że w najbliższym czasie jego celem będzie kolejna psychologiczna bariera na 3300 pkt. Dopiero w jej pobliżu można spodziewać się aktywniejszej podaży, ale ewentualne osłabienie należałoby traktować jako techniczną korektę.