Względnej stabilizacji sprzyjać może obecnie wyczekiwanie na środową decyzję FED w sprawie poziomu stóp procentowych, a dokładniej komunikat, który będzie jej towarzyszył. Obecnie rynek spodziewa się podwyżki stóp o kolejnych 25pb, przy czym zakłada się, że będzie to już ostatnia podwyżka w tym cyklu. Krajowej walucie sprzyja obecnie również dobry sentyment do rynków wschodzących, których waluty również się umacniają. Zainteresowanie naszym rynkiem pokazała także udana, zeszłotygodniowa aukcja obligacji 2-letnich, gdzie popyt ponad 4-krotnie przewyższył podaż. O perspektywach polskiej gospodarki wypowiedziała się również Komisja Europejska, która zakłada tegoroczny PKB na poziomie 4,5%, natomiast w przyszłym roku na poziome 4,6%. Na rynek nie miała większego wpływu informacja o podaniu się do dymisji ministra zdrowia, prof. Zbigniewa Religi. Mogłoby to zostać odebrane jako kolejny zgrzyt w nowej koalicji (pierwszym była już rezygnacja ministra spraw zagranicznych), ale póki co, inwestorzy zdają się tym nie przejmować. Być może dopiero ewentualny powrót spekulacji odnośnie możliwości rezygnacji Zyty Gilowskiej z fotela ministra finansów mógłby skłonić inwestorów do większego niepokoju. Spokojnym notowaniom w dniu dzisiejszym sprzyja również kalendarz danych makroekonomicznych, gdzie zaplanowano aukcję rocznych bonów (bez wpływu na rynek - rentowność 3,99%) oraz zamówienia w przemyśle w Niemczech za marzec, które wzrosły o 15% r/r.
USD/PLN
Początek tygodnia nie wnosi nic nowego do aktualnego układu technicznego. Obecne wahania w rejonie poziomu 3,00 mają raczej charakter psychologiczny, bowiem oprócz "okrągłego" poziomu nie ma tu żadnego, poważnego wsparcia. Za takowe uznać należy dopiero poziom 2,90 (zeszłoroczne minima) i niedawne wybicie się poniżej strefy 3,09 - 3,11 otworzyło drogę do 2,90. Można więc przypuszczać, że aktualne wahania są jedynie przystankiem przed wygenerowaniem kolejnej fali spadkowej w stronę 2,90. Kluczowym w krótkim terminie oporem nadal jest zakres przełamanego niedawno wsparcia, czyli 3,09 - 3,11.
EUR/PLN
Nieco lepiej zdaje się trzymać eurozłoty, gdzie widoczne są dziś próby wzrostowego odreagowania. Tutaj jednak głównym oporem w krótkim terminie jest teraz poziom 3,8525 i dopiero jego przełamanie pozwoliłoby spodziewać się możliwości pogłębienia korekty ostatniej fali spadkowej. Do tego miejsca cały czas można mówić o zdecydowanej przewadze posiadaczy złotego.