Reklama

Korekta na złotym coraz bliżej?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Pierwsza sesja nowego tygodnia nie odbiegała od dotychczasowego schematu: dolar znowu stracił względem większości par. Na rynku eurodolara doszło do wykształcenia się nowego ekstremum, które tym razem wyniosło 1,2787.

Publikacja: 08.05.2006 18:24

Można powiedzieć, że bezpośrednią przyczyną kolejnej już na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni fali wzrostowej eurodolara były odczyty z amerykańskiego rynku pracy. Zgodnie z opublikowanym komunikatem podano, że w kwietniu w gospodarce przybyło tylko 138 tys. nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych, podczas kiedy oczekiwano figury na poziomie 200-205 tys. Co gorsza, dane za marzec zostały skorygowane do dołu z 211 tys. do 200 tys.

Napięta sytuacja wokół Iranu oraz zbliżające się posiedzenie Fed (zapowiedziane na 10 maja) wpływają na dość nerwowe zachowania inwestorów. Rzecznik irańskiego rządu Gholam Hossein Elham poinformował w poniedziałek w Teheranie, że prezydent Iranu Mahmud Ahmadineżad wystosował list do prezydenta Stanów Zjednoczonych George'a W. Busha, mający prowadzić do rozwiązania problemów "związanych z obecną sytuacją na świecie". W dalszym ciągu również podawane do opinii publicznej informacje o charakterze makroekonomicznym nie sprzyjają zwolennikom waluty amerykańskiej. Jak podało niemieckie Ministerstwo Gospodarki zamówienia w niemieckim przemyśle wzrosły w marcu, bez uwzględniania czynników sezonowych, o 15 proc. rok do roku. Analitycy spodziewali się w marcu wzrostu o 12,4 proc. Z punktu widzenia jednak tz. Wskaźników wyprzedzających powiedzieć można, że na horyzoncie rysują się pewne sygnały świadczące, że sentyment wokół dolara w najbliższym czasie ulec może zmianie. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na giełdzie w Londynie staniała w poniedziałek wczesnym popołudniem o 128 USD, czyli 1,7 proc., do 7.527 USD za tonę. W Nowym Jorku na Comex miedź staniała w poniedziałek po otwarciu handlu o 5,35 centa, czyli 1,5 proc., do 3,44 USD za funt. Dodatkowo spada również cena ropy naftowej. Przed godz. 10 czasu europejskiego baryłka lekkiej ropy WTI w dostawach na czerwiec kosztowała w handlu elektronicznym na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku 69,95 USD, o 24 centy mniej niż w piątek po południu.

Dzisiaj o godzinie 15:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2750 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: trend wzrostowy w dalszym ciągu jeszcze jest. Nowe ekstremum odnotowane na poziomie 1,2787 jest tego najlepszym dowodem. Rejon ten z punktu widzenia analizy technicznej stanowi bardzo istotne miejsce. Wiele wskazuje również na to, że byki mogą mięć duże trudności z pokonaniem tego obszaru. Kluczowe wsparcie natomiast wyrysować można obecnie na 1,2650, po przełamaniu którego jest szansa na przyśpieszenie spadków. Najbliższe godziny, a właściwie dwie sesje to oczekiwanie inwestorów na decyzję Fed oraz komentarz Brenanke. W związku z powyższym liczyć się trzeba z ograniczeniem zmienności i bardziej zdecydowanym powrotem na rynek niedźwiedzi. Nie trudno bowiem zauważyć, że rynek już dawno wliczył w ceny możliwość utrzymania stóp na dotychczasowym poziomie.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Na rynku złotego w dalszym ciągu jest jeszcze dość spokojnie. Dość, bo wiele wskazuje na tym, że w najbliższym czasie dojść może do bardziej znaczących zmian. Na plan pierwszy zgodnie z wcześniejszymi oczekiwaniami znowu wysuwa się polityka, a właściwe ciągłe zmiany w rządzie. Dymisje i mianowanie nowych ministrów i wiceministrów to jak widać do tej pory główna zasługa wejścia do rządu Samoobrony. I wcale nie wykluczone, że to dopiero początek łańcuszka dymisji.

Optymistyczne dla naszej gospodarki są nadal wskazania makroekonomiczne. Jak wynika z poniedziałkowej wypowiedzi wiceministra gospodarki Andrzeja Kaczmarka.Ministerstwo Ministerstwo Gospodarki podniosło prognozę wzrostu PKB do 4,9% z 4,4%, natomiast w całym 2006 roku oczekuje wzrostu o 4,5-4,6% wobec zapisanych w budżecie 4,3%. Finansów sprzedało na poniedziałkowym przetargu zorganizowanym w imieniu Narodowego Banku Polskiego (NBP) bony 52-tygodniowe o wartości 1.000 mln zł, czyli całą ofertę, podał resort w poniedziałkowym komunikacie. Popyt na bony wyniósł 2,35 mld zł, średnia rentowność wyniosła 3,989%, a cena minimalna 9610,72 zł.

Sytuacja techniczna na rynku złotego. Notowania na większości krosów z udziałem złotego pod konie dzisiejszego dnia zdają się potwierdzać wcześniej prezentowane założenia. Innymi słowy korekta ostatnich spadków (aprecjacji złotego) wydaje się coraz bliższa. Potwierdzeniem scenariusza powrotu do wzrostów będzie przełamanie oporów w rejonach: 3,8350 na EUR/PLN oraz 3,0200.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama