Została ona przekroczona, ale zaraz po tym zaczął słabnąć kasowy, co ożywiło podaż na rynku terminowym. Efektem był wyraźny spadek, jednak tuż powyżej piątkowego zamknięcia popyt przystąpił do odrabiania strat. Kurs powrócił w okolice 3300 pkt., ale tym razem nie udało się na dłużej przebić tego poziomu. Indeks poruszał się bez wyraźniejszego kierunku, a kontrakty zaczęły osuwać się coraz niżej. Jeszcze pod koniec pierwszej połowy spadek sięgnął 3276 pkt., gdzie został zatrzymany i zapanowała niewielka stabilizacja. Zakończyła się ona wybiciem górą, między innymi pod wpływem poprawiających się nastrojów na rynku kasowym. W końcówce poprawione zostały poranne maksima i choć ostatnie minuty przyniosły lekkie odreagowanie, to zamknięcie wypadło powyżej psychologicznego oporu.

Sesja poprawia sytuację, a przełamanie szczytu na 3265 pkt. jest równoznaczne z zakończeniem korekty i powrotem do trendu wzrostowego. Przewagę popytu w chwili obecnej potwierdziło również sforsowanie psychologicznej bariery na 3300 pkt. Nie ma więc jak na razie poważniejszych przesłanek sugerujących większą zmianę kierunku w najbliższym czasie, choć z drugiej strony możliwe jest wkrótce odreagowanie. Jednym z elementów skłaniających do ostrożności jest duże wykupienie rynku, sygnalizowane przez większość oscylatorów. Wczorajszej zwyżki nie potwierdził również ROC, w skutek czego powstała na nim niewielka negatywna dywergencja. Jednocześnie jednak w dalszym ciągu korzystnie prezentuje się MACD, który już w piątek przebił poprzedni szczyt i kontynuuje zwyżkę. W tym układzie można więc oczekiwać, że ewentualne osłabienie będzie jedynie przejściową korektą. Pierwszym ważniejszym wsparciem jest przebity wierzchołek na 3265 pkt. Istotniejsza bariera znajduje się jednak w przedziale 3160-3184 pkt., gdzie znajduje się między innymi dno ostatniej korekty i przebiega obecnie przyspieszona linia trendu zwyżkowego.