Zwyżka została jednak wyhamowana na poziomie otwarcia. Po krótkiej stabilizacji rynek znowu się cofnął. W środkowej części sesji niewiele się działo - indeksy trzymały się blisko poziomów odniesienia, a handel był mało aktywny. Na godzinę przed końcem sesji sielanka została zburzona, a rynek ponownie skierował się w dół. Zniżka nie była efektem istotnej przewagi podaży, ale raczej konsekwencją bierności popytu. Sesja zakończyła się umiarkowanym spadkiem indeksów. Obroty obniżyły się do poziomu najniższego od pięciu sesji. Przez całą sesję mocno zachowywał się KGHM, dzięki rekordowo drogiej miedzi. Z kolei drugą sesję z rzędu taniały PKN i Lotos. Początkowo mocna była TPSA, ale z upływem czasu pojawiała się na niej coraz większa podaż. Podobnie jak dzień wcześniej dobrze zachowywał się TVN. Relatywnie spokojny był sektor bankowy, za wyjątkiem Pekao. Rynek zachował się w sposób zbliżony do większości giełd Eurolandu - w oczekiwaniu na wieczorny komunikat FOMC przeważały tam niewielkie spadki cen.

Rynek w dalszym ciągu koryguje ubiegłotygoniowe wzrosty. Na wykresie WIG20 utworzyła się druga czarna świeca. Wolumen towarzyszący jej kształtowaniu był jednak wyraźnie niższy niż w trakcie wcześniejszej sekwencji wzrostowej. To potwierdza tezę o korekcyjnym charakterze tego ruchu. Układ wskaźników technicznych nieco się pogorszył - sygnał sprzedaży wygenerował oscylator stochastyczny, a bliski takowego jest MACD. Mimo wszystko siła trendu w ostatnich tygodniach jest na tyle duża, że tego typu sygnały mogą nie zapowiadać istotniejszego zwrotu na rynku. Największe znaczenie co do koniunktury w krótkim terminie może mieć utrzymanie bądź pokonanie średniej kroczącej SK-13. W przeszłości przełamanie tej średniej często zapowiadało mocniejszą i dłuższą korektę na rynku. Po wczorajszej sesji średnia przebiega na poziomie 3229 pkt. Jeśli na najbliższych sesjach WIG20 utrzyma się powyżej średniej trend wzrostowy będzie niezagrożony. Obecnie taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny.