Negatywnym impulsem okazały się popołudniowe dane makroekonomiczne. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 324k, podczas gdy spodziewano się odczytu na poziomie 315k. Gorsze od prognoz okazały się także dane dotyczące sprzedaży detalicznej, która w marcu wzrosła o 0,5% (prognozy mówiły o wzroście o 0,8%), natomiast bez wliczania sprzedaży samochodów o 0,7% (prog. 0,9%). Bardziej niż oczekiwano wzrosły także kwietniowe zapasy w firmach (0,7% vs. 0,4%). Taki splot informacji, przy obecnym, negatywnym sentymencie do dolara, bardzo szybko podziałał na wyobraźnię graczy i ponownie rzucili się oni do wyprzedaży amerykańskiej waluty. Nikt już nie pamięta, że komunikat po posiedzeniu FOMC nie był taki gołębi, jak się tego oczekiwało, a niemalże hiperbola na rynku towarowym za chwilę zacznie się przekładać na wywieranie presji inflacyjnej, a więc ponownie wrócą obawy o poziom stóp procentowych.
Z publikacji makroekonomicznych zapoznamy się dziś z cenami w imporcie i eksporcie w kwietniu w USA. Dane opublikowane zostaną o 14.30. O tej samej godzinie podany zostanie także bilans handlu zagranicznego za marzec. Spodziewany jest deficyt na poziomie 67mld USD. Ostatnimi danymi będzie indeks nastroju Michigan Sentiment (dane wstępne za maj) i tutaj odczyt szacuje się na poziomie 86pkt.
EUR/USD
Wczoraj rano eurodolar zaczął się wybijać poniżej poziomu miesięcznej linii trendu wzrostowego. Biorąc pod uwagę wahania na przestrzeni ostatnich około dwóch tygodni, mieliśmy do czynienia z ukształtowaniem klina zwyżkującego, zatem wczorajsze oznaki osłabienia rano również były tu tożsame z wybiciem się dołem z formacji. Jak się jednak okazało, podaż za wiele nie zdziałała i chwilę później pojawiła się kolejna, wyraźna fala wzrostowa, negująca wcześniejsze oznaki korekty. Rynek zdołał już wyjść powyżej niedawnych maksimów i obecnie obserwujemy oscylacje w rejonie 1,2850. Aktualnie można więc zakładać, że najbliższym poziomem wsparcia, którego przekroczenie mogłoby zwiastować pojawienie się korekty, jest zakres 1,2662 - 1,2690. Jak na razie udało się bykom dosyć wyraźnie od tego poziomu odsunąć.
USD/JPY