Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień był doskonałym przykładem tego, że aktualny trend deprecjacji dolara tak łatwo się nie podda. Wstępne, krótkoterminowe sygnały kupna, jakie zaczęły się pojawiać wczoraj rano na parach dolarowych (zwłaszcza EUR/USD, GBP/USD i USD/CHF) zostały chwilę później wyraźnie zanegowane i pojawiły się kolejne rekordy słabości amerykańskiej waluty.

Publikacja: 12.05.2006 08:11

Negatywnym impulsem okazały się popołudniowe dane makroekonomiczne. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych wyniosła 324k, podczas gdy spodziewano się odczytu na poziomie 315k. Gorsze od prognoz okazały się także dane dotyczące sprzedaży detalicznej, która w marcu wzrosła o 0,5% (prognozy mówiły o wzroście o 0,8%), natomiast bez wliczania sprzedaży samochodów o 0,7% (prog. 0,9%). Bardziej niż oczekiwano wzrosły także kwietniowe zapasy w firmach (0,7% vs. 0,4%). Taki splot informacji, przy obecnym, negatywnym sentymencie do dolara, bardzo szybko podziałał na wyobraźnię graczy i ponownie rzucili się oni do wyprzedaży amerykańskiej waluty. Nikt już nie pamięta, że komunikat po posiedzeniu FOMC nie był taki gołębi, jak się tego oczekiwało, a niemalże hiperbola na rynku towarowym za chwilę zacznie się przekładać na wywieranie presji inflacyjnej, a więc ponownie wrócą obawy o poziom stóp procentowych.

Z publikacji makroekonomicznych zapoznamy się dziś z cenami w imporcie i eksporcie w kwietniu w USA. Dane opublikowane zostaną o 14.30. O tej samej godzinie podany zostanie także bilans handlu zagranicznego za marzec. Spodziewany jest deficyt na poziomie 67mld USD. Ostatnimi danymi będzie indeks nastroju Michigan Sentiment (dane wstępne za maj) i tutaj odczyt szacuje się na poziomie 86pkt.

EUR/USD

Wczoraj rano eurodolar zaczął się wybijać poniżej poziomu miesięcznej linii trendu wzrostowego. Biorąc pod uwagę wahania na przestrzeni ostatnich około dwóch tygodni, mieliśmy do czynienia z ukształtowaniem klina zwyżkującego, zatem wczorajsze oznaki osłabienia rano również były tu tożsame z wybiciem się dołem z formacji. Jak się jednak okazało, podaż za wiele nie zdziałała i chwilę później pojawiła się kolejna, wyraźna fala wzrostowa, negująca wcześniejsze oznaki korekty. Rynek zdołał już wyjść powyżej niedawnych maksimów i obecnie obserwujemy oscylacje w rejonie 1,2850. Aktualnie można więc zakładać, że najbliższym poziomem wsparcia, którego przekroczenie mogłoby zwiastować pojawienie się korekty, jest zakres 1,2662 - 1,2690. Jak na razie udało się bykom dosyć wyraźnie od tego poziomu odsunąć.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Presja sprzedających dolara względem jena również nie ustępuje. Wczorajsze symptomy korekty nie doczekały się swojej kontynuacji i aktualnie obserwujemy kolejne podejście w rejon dotychczasowych dołków ze środy przy cenie 110,10. Ich przełamanie kazałoby się spodziewać wyznaczenia fali spadkowej w stronę okolic 109,30 - 109,50. Przełamanie tej strefy poziomów docelowych otwierałoby z kolei drogę do 107,90. Jeśli chodzi o poziomy oporów, to jest nim obecnie rejon 112,00 - 112,50 i jego przekroczenie (m.in. miesięczna linia trendu spadkowego) winno być impulsem do zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniego trendu deprecjacji złotego. Póki co, posiadacze krótkich pozycji nie wydają się zagrożeni.

EUR/JPY

Zdecydowanie spokojniej sytuacja przedstawia się na eurojenie. W zasadzie można tu mówić o niewielkiej konsolidacji w rejonie minimów sprzed dwóch tygodni w okolicach 141,50. Obecnie konsolidacja ta ma zakres 141,00 - 142,00 i można zakładać, że wybicie się poza ten obszar przełoży się na wyznaczenie kolejnego ruchu cenowego. Warto jednak zauważyć, że poprzedzona jest silna falą spadkową, zatem takie oscylacje tuż przy minimach danego ruchu zwykle przekładają się na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej, a tym samym nadal krótkoterminowa przewaga, wypracowana na przełomie obecnego i ubiegłego tygodnia, leży po stronie posiadaczy japońskiej waluty.GBP/USD

Z mniej więcej analogiczną sytuacją, jak na eurodolarze, mieliśmy do czynienia również w przypadku funta brytyjskiego względem dolara. Udało się tu stronie podażowej doprowadzić do przełamania poziomu około 2-tygodniowej linii wzrostowej (dolne ograniczenie kanału), jednakże sygnał sprzedaży nie był kontynuowany i z niewiele niższego poziomu doszło do wyraźnego wzrostu, a tym samym zanegowania niedźwiedzich sygnałów. Wczorajsza fala wzrostowa doprowadziła już do wyjścia cen na nowe maksima. Widać więc, że również tutaj negatywny sentyment do amerykańskiej waluty nadal się utrzymuje. Obecnie za najbliższe wsparcia uznać można rejon wczorajszych minimów, które wyznaczone zostały przy cenie 1,8550. Przełamanie tej popytowej bariery winno doprowadzić do wyznaczenia korekty ostatniej fali wzrostowej.

USD/CHF

Z pułapką wybicia mieliśmy także do czynienia na dolarze względem franka szwajcarskiego. Rano udało się kupującym wyjść powyżej poziomu górnego ograniczenia 2-tygodniowego klina zniżkującego, jednakże chwilę później sygnał ten został zanegowany i rynek cofnął się w zakres formacji, a skala osłabienia dolara była na tyle duża, że obecnie mamy do czynienia z testowaniem okolic dolnego ograniczenia formacji (1,21), co jest również tożsame z nowymi minimami w tej fali deprecjacji dolara. Aktualnie za najbliższy opór można uznać poziom ok. 1,23 i wyjście cen powyżej niego winno się przełożyć na wyznaczenie korekty ostatniego osłabienia amerykańskiej waluty. Jak na razie, posiadacze krótkich pozycji w dolarze nadal mają dobre w krótkim terminie perspektywy.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama