Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 12.05.2006 08:56

Sądziłem, że dziś rano skoncentruję się na wynikach spółek, ale sesja w USA

może sprawić, że fundamenty znowu zejdą na plan dalszy. Zresztą w ogóle

należy zacząć od tego, że ilość informacji o znacząco (teoretycznie) różnym

wpływie na giełdowe kursy jest tak duża, że tak naprawdę rynek znowu może

być sterowany przez "emocje". Skołowanie inwestorów natłokiem wiadomości

Reklama
Reklama

będzie dość spore.

Z lokalnego podwórka przykładem choćby wyniki PKN, który z jednej strony

mocno straszy przed poniedziałkowymi wynikami (patrz poprzednie komentarze),

ale z drugiej strony obiecuje poprawę w kolejnym kwartale, a ten optymizm

wspierają dobre wyniki banków.

W USA z kolei z jednej strony mamy największą od stycznia przecenę akcji,

Reklama
Reklama

ale z drugiej strony mamy wręcz euforyczny wzrost (choć tutaj bardziej

pasuje określenie - paniczny - bo oparty na strachu) cen surowców, z miedzią

i ropą na czele. Przy takim splocie informacji każdy wynik sesji da się

"usprawiedliwić".

Tyle tylko, że tych wszystkich informacji nie można rozpatrywać w oderwaniu

od tego jak silny mamy trend wzrostowy i jakie nastroje dominują teraz na

Reklama
Reklama

rynku. Charakterystyczne dla hossy jest ignorowanie złych informacji i

koncentrowanie uwagi inwestorów na tych pozytywnych. Dlatego w centrum uwagi

będzie dziś zapewne znowu KGHM. Wczorajsze wzrosty na rynku surowców

nakręcały problemy z produkcją benzyny w kilku znaczących rafineriach w USA.

Ropa podskoczyła do ponad 73 USD, a miedź zyskała ponad 6% !! Dopiero co

Reklama
Reklama

świętowano pokonanie bariery 8,000 USD za tonę, a wczoraj byliśmy już na

8,750 USD. Reakcja KGHM jest oczywista i tylko można się zastanawiać nad jej

skalą.

Wracając jeszcze na chwilę do USA, to wzrost cen ropy był trochę pretekstem

do tak fatalnej reakcji indeksów. Prawdziwe jej źródło jest w komunikacie po

Reklama
Reklama

posiedzeniu FOMC. Rynki bardzo często reagują dopiero następnego dnia. Ropa

jedynie pomogła w zinterpretowaniu (wzrost cen ropy - większe inflacja -

dalsze podwyżki) komunikatu jako zapowiedzi kolejnej podwyżki stóp i tym

samym wystraszeniu rynku.

Jak napisałem na początku, dzisiejsza sesja na GPW nie jest prosta.

Reklama
Reklama

Zachowanie indeksów w USA, komunikat PKN i fakt że wczoraj mieliśmy bardzo

dobrą sesję z zamknięciem na szczytach hossy, sprawiają że prognozowanie

dalszych wzrostów (miedź i banki) obarczone jest dziś ogromnym ryzykiem. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama