Na giełdzie NYMEX czerwcowe kontrakty na dostawę baryłki ropy crude straciły w poniedziałek na wartości 2,81 USD do 70,51 USD. Spadek ten spowodowany jest informacjami podanymi w piątek przez Międzynarodową Agencję Energii dotyczącą przewidywanego spadku zapotrzebowania na surowiec w 2006 roku o 220 000 baryłek dziennie. Według przygotowanego raportu popyt na ropę powinien kształtować się przeciętnie na poziomie 84,84 mln baryłek na dzień. Międzynarodowa Agencja Energii wskazała, że powodem kurczenia się popytu na ropę są jej wysokie ceny.
W ślad za notowaniami ropy podążyły ceny innych surowców. Inwestorzy sprzedają zarówno metale szlachetne, jak i przemysłowe. Złoto przecenione zostało o 2,6% do 693 USD za uncję, natomiast srebro o 4,6% do 13,57 USD.
W Londynie spektakularny spadek cen można było zaobserwować na rynku miedzi. Najaktywniejsze trzymiesięczne kontrakty terminowe na dostawę tony miedzi metrycznej staniały o 760 USD do 7 700 USD. Jest to największy dzienny spadek ceny metalu od października 2004 roku.
Szacuje się, że fundusze inwestycyjne posiadają kapitał zaangażowany w kontrakty terminowe na miedź opiewające na ok. 465 000 ton metalu. Jest to wartość trzykrotnie przekraczająca obecny poziom zapasów na największych światowych giełdach - w Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju. Wysoki udział inwestorów finansowych w transakcjach dokonywanych na miedzi powoduje, że dalsza wyprzedaż części ich aktywów może jeszcze pociągnąć cenę w dół.
Z drugiej strony korekta na rynku surowców nie powinna zapowiadać odwrotu od kontynuacji trendu wzrostowego, może więc stanowić korzystną okazję dokonania zakupów po atrakcyjnych cenach.