straty (co nie szło w parze z osłabieniem dolara i stąd jego wczorajsze umocnienie, które przeceniło złotego).
USD/PLN
Aktualna sytuacja na dolarze względem złotego jest bardzo ciekawa. Skala dzisiejszej korekty względem wzrostu z od piątku nie jest może zbyt duża, ale posiadacze dolara mogą mieć inny problem. Otóż maksima tego wzrostu wypadły w rejonie 3,08 - 3,0850, czyli niemal dokładnie zrealizowały zasięg wynikający z tygodniowej formacji podwójnego dna (przełamanie poziomu sygnalnego przy 3,0325). Co więcej, przy cenie 3,09 jest już poważny opór w postaci przełamanych niedawno minimów ze stycznia. Aktualne podejście pod ich poziom może tu zatem sugerować utworzenie jedynie ruchu powrotnego. Można więc powiedzieć, że krótkim terminie nadal popyt ma przewagę i tutaj wsparciem będzie zakres 2,9850 - 3,0325, natomiast z perspektywy około miesiąca to posiadacze złotego wciąż mają więcej do powiedzenia i póki nie uda się popytowi wyprowadzić cen powyżej przełamanej bariery w strefie 3,09 - 3,11, nic się w tym względzie nie zmieni.
EUR/PLN
Skala korekty jest nieco większa na eurozłotym, ale tutaj z kolei osłabienie złotego w ostatnich dwóch dniach było bardzo silne. Obecnie podaż testuje okolice wczorajszej luki hossy, której początek wypada w rejonie 3,8950. Można zakładać, że jeśli zostanie ona zamknięta, wówczas powinniśmy zobaczyć umocnienie złotego w stronę kolejnego poziomu o charakterze popytowym, czyli w rejonie 3,85 - 3,86. Głównym oporem cały czas pozostaje poziom 4,00 i jego przekroczenie miałoby już poważne implikacje średnioterminowe, bowiem sygnalizowałoby zakończenie ruchu powrotnego do 2-letniej linii bessy i zmianę trendu.