Obecnie krajowej walucie nie sprzyja negatywny sentyment do rynków wschodzących, na których w ostatnich dniach widoczna jest realizacja zysków. Również wzrost rentowności amerykańskich papierów dłużnych zachęca do angażowania się na tamtym rynku (stosunek stopy zwrotu do ryzyka). Złoty reaguje obecnie głównie na zmiany dolara (umocnienie), którego korektę zainicjowała z kolei przecena na rynku towarowym. Do momentu, gdy te czynniki aprecjonujące amerykańską walutę nie ustąpią w krótkim terminie, złoty może mieć problem z trwalszym umocnieniem.
USD/PLN
Wczorajsza fala wzrostowa zapoczątkowana została z poziomu 3,00 i niemal jednym ruchem przemierzyliśmy odległość 9 groszy. Jest to bardzo duża zmiana, co również dobrze pokazuje poziom emocji, jaki się obecnie na rynku utrzymuje. Aktualnie najbliższym wsparciem jest cena 3,08 i jej przekroczenie miałoby szansę w krótkim terminie wpłynąć na umocnienie krajowej waluty. Jeśli chodzi natomiast o opory, to kupujący właśnie je testują, a jest nim strefa 3,09 - 3,11. Jeśli udałoby się powyżej tej bariery trwale powrócić, byłby to również kolejny argument dla strony popytowej.
EUR/PLN
Dynamiczna przecena złotego miała również miejsce względem europejskiej waluty, natomiast obecnie byki dokładają jeszcze kolejne punkty do swojego portfela. Krótkoterminowo przewaga leży zatem po stronie posiadaczy długich pozycji, ale w średnim terminie główne rozstrzygnięcia dopiero przed nami. Mowa oczywiście o zachowaniu się kursu w rejonie 4,00, gdzie wyznaczone zostały okolice maksimów z początku kwietnia. Jeśli udałoby się kupującym ten poziom sforsować, wówczas byłby to sygnał zakończenia ruchu powrotnego do przełamanej w marcu, 2-letniej linii bessy. Póki kurs znajduje się pod poziomem 4,00, nic nie jest jeszcze ostatecznie przesądzone.