Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 25.05.2006 09:00

Tak jak wczoraj bardzo niechętnie podejdę do pisania porannego komentarza,

choć zdaje sobie sprawę, że zupełnie odwrotne jest zainteresowanie

czytelników pojawiającymi się ostatnio tekstami. Im większe na giełdzie

"szaleństwo" tym cenniejsze dla inwestorów stają się wszelkie podpowiedzi i

analizy. Ależ błąd. Jest zupełnie inaczej. Rzetelnie można oceniać

Reklama
Reklama

racjonalny rynek, a jeśli w ciągu sesji wahamy się po kilka procent w każdą

stronę (bijąc rekordy zmienności), to trudno o takim mówić.

To mniej więcej tak, gdy analitycy od połowy kwietnie zgodnym chórem mówili

o przegrzaniu rynku i zbyt gwałtownych wzrostach, a rynek te opinie

ignorował w krótkim terminie i zaliczał nowe szczyty hossy. W maju w dwa

tygodnie oddał nie tylko całą hossę, ale testuje roczne minima.

Reklama
Reklama

Zmienność na rynku w tej chwili jest taka, że mówiąc o dzisiejszej sesji

należałoby stawiać tygodniowe/miesięczne prognozy. Zmiany kursów w ciągu

jednego dnia mieszczą się bowiem w ramach trzymiesięcznej konsolidacji z

początku roku. Jeśli wziąć pod uwagę, że w równym stopniu zależą od

zachowania rynków wschodzących/surowców, co od aktualnie panujących emocji,

to niewiele ma to wspólnego z giełdą. Nawet trudno mówić o hazardzie -

Reklama
Reklama

najprędzej rosyjska ruletka. O ! - a o USA i prognozach dziś ani słowa. Z

premedytacją. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama