Na niewielką aktywność na krajowym rynku walutowym wpływ ma również brak danych makroekonomicznych w dniu dzisiejszym. Jedynie od rana poznaliśmy dane na temat deficytu na rachunku obrotów bieżących w Eurolandzie w marcu. Oczekiwano, że deficyt wyniesie 1mld EUR, podczas gdy faktycznie okazał się nieco wyższy od prognoz i wyniósł 1,3mld EUR. Dane nie wpłynęły specjalnie na zachowanie się europejskiej waluty. Można obecnie założyć, że nieco bardziej ożywiony handel (a więc obroty i zmienność) pojawią się dopiero, gdy inwestorzy z NY i Londynu ponownie wrócą do pracy.
USD/PLN
Z punktu widzenia analizy technicznej na parze dolara względem krajowej waluty niewiele się zmieniło. Obecnie mamy do czynienia z konsolidacją w zakresie ok. 3,06 - 3,10. Można więc sądzić, że wyjście kursu poza ten obszar pozwoli na wyznaczenie dalszego kierunku w krótkim terminie. Kolejnego oporu doszukiwać należałoby się w rejonie 3,1250, czyli zeszłotygodniowych maksimach, natomiast wsparcie znajduje się przy 3,0325, a kluczowy poziom o charakterze popytowym to oczywiście dobrze znany 2,9850.
EUR/PLN
Z nieco bardziej wyraźnym umocnieniem złotego mieliśmy do czynienia względem euro. Udało się tu podaży przekroczyć okolice 3,9300/50, czyli rejon linii szyi kilkudniowej formacji RGR. Obecnie widoczne są już próby powrotu do okolic 3,93. Sytuacja nie uległa tu większym zmianom i nadal za główny opór należałoby uznać poziom 4,00, natomiast wsparcia doszukiwać się można przy cenie 3,87 oraz niżej przy 3,8525.