Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał ponownie pod znakiem wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Dolar od kilku dni co prawda się umacnia, ale są to zmiany na tyle spokojne, że cały czas można je postrzegać na głównych parach jako korektę poprzedniego osłabienia dolara.

Publikacja: 08.06.2006 07:28

Takim spokojnym ruchom sprzyja w ostatnich dniach kalendarium makroekonomiczne, bowiem nie ma żadnych, ważniejszych publikacji. Kluczowym wydarzeniem dzisiejszego dnia będą decyzje ECB oraz BoE w sprawie poziomu stóp procentowych. Jeśli chodzi o stopy w Eurolandzie, to rynek oczekuje, że zostaną one podniesione o 25pb do poziomu 2,75%. Jeśli decyzja będzie zgodna z prognozami, nie należałoby się spodziewać jakichś znaczących zmian na rynku walutowym. Ważniejsza od samej decyzji wydaje się konferencja prasowa prezesa ECB, gdzie inwestorzy będą się starali znaleźć informacje na temat dalszego kierunku polityki monetarnej. Jeśli natomiast chodzi o Bank Anglii, to tutaj szacuje się pozostawienie poziomu ceny pieniądza na dotychczasowym poziomie, czyli 4,5%. Z danych z USA zapoznamy się dziś tradycyjnie z cotygodniowymi danymi na temat ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych. Prognozy mówią o 325k nowych wniosków. Dane poznamy o godzinie 14.30, natomiast o 16.00 opublikowane zostaną jeszcze informacje na temat zapasów w hurtowniach w kwietniu. Tutaj szacuje się ich wzrost o 0,5%. Jeśli chodzi o publikacje spoza USA, to od rana dostaniemy jeszcze informacje na temat zmian produkcji przemysłowej i wytwórczej w marcu w Wielkiej Brytanii. W obu przypadkach szacuje się ich wzrost o 0,3%. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że są to dane aż za marzec, nie powinny one mieć większego znaczenia dla kierunku zmian cen.

EUR/USD

Dolar od niemal początku tygodnia sukcesywnie się umacnia, co jednak w przypadku tej pary nie zdołało jeszcze zmienić technicznej sytuacji. Kurs doszedł jak na razie jedynie do okolic najbliższego wsparcia w rejonie 1,2750, gdzie zlokalizowana jest linia wyznaczona po minimach z ostatnich kilku tygodni. Jej wiarygodność jako wsparcia uznałbym za dużą, bowiem opiera się ona na 4 punktach stycznych. Wczorajsze, kosmetyczne co prawda odbicie po osiągnięciu dołka w rejonie 1,2758 również świadczy o tym, że jej popytowe działanie jest tu nadal aktualne. Jeśli podaży udałoby się poziom tego wsparcia przełamać, wówczas należałoby się doszukiwać możliwości nieco bardziej wyraźnego umocnienia dolara na tej parze. Byłaby wówczas szansa zaatakowania kolejnych wsparć, czyli 1,2662 oraz 1,2553.

USD/JPY

Dolar coraz lepiej radzi sobie również względem jena japońskiego. Można było zakładać, że dotychczasowe zatrzymanie rynku w rejonie 113,50 przełoży się na próbę utworzenia wzrostowego kanału, co w tym układzie sugerowałoby osłabienie dolara i skierowanie się w stronę dolnego ograniczenia formacji. Jak się jednak okazuje, po chwilowym jedynie osłabieniu, presja wzrostu wartości amerykańskiej waluty jest nadal kontynuowana i tym samym ograniczenie wynikające z ukształtowania maksimów z poprzednich tygodni jest już sukcesywnie naruszane. Kolejnego oporu doszukiwać można się teraz przy cenie ok. 113,90 - 114,00, czyli m.in. w rejonie 50% zniesienia kwietniowo - majowej fali spadkowej.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Interesująca sytuacja ma teraz miejsce na eurojenie. Nie udało się bykom z marszu sforsować poziomu kwietniowych maksimów i rynek odbił się od nich niemal co do punktu (145,44). Korekcyjne osłabienie, jakie się wkrótce pojawiło, nie zdołało z kolei doprowadzić do przełamania najbliższego wsparcia, czyli okolic 2-tygodniowej linii wzrostowego. Tutaj również kurs dokładnie z jej poziomu się odbił i obecnie obserwujemy ponowne próby wzrostu wartości europejskiej waluty. Co istotne, za sprawą odbicia wiarygodność wsparcia ponownie wzrosła. Obecnie wzrostowa linia posiada aż 7 względnie dokładnych punktów stycznych, co z kolei sugeruje, że jej ewentualne przełamanie powinno być już istotnym zwiastunem osłabienia na tej parze. Obecnie znajduje się ona w rejonie 144,93. Można więc obecnie założyć, że o dalszym kierunku zmian cen ma szanse zadecydować wybicie poza zakres 144,93 - 145,44.GBP/USD

Interesująca sytuacja ma również miejsce na parze funta względem dolara. Tutaj również widać przewagę kupujących amerykańską walutę. Nie udało się utrzymać wsparcia w postaci 1,5-tygodniowej linii wzrostowej, ale rynek zatrzymał się jak na razie na poziomie dołka sprzed dwóch tygodni przy cenie 1,8529. W jego rejonie trwają teraz oscylacje. Można więc zakładać, że jego ewentualne przekroczenie przełoży się na wyznaczenie kolejnej, silnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Póki wsparcie się utrzymuje, nadal jest szansa na wzrostowe odreagowanie i próbę skierowania kursu w stronę okolic 1,8880/85.

USD/CHF

Kupującym amerykańską walutę względem franka udało się powrócić w zakres wzrostowego kanału, z którego sprzedający wybili ceny pod koniec ubiegłego tygodnia. Obecnie za najbliższy opór uznałbym rejon górnego ograniczenia wahań z ostatniego miesiąca, które zlokalizowane jest przy cenie 1,2287. Można zakładać, że przełamanie tego poziomu otwierałoby drogę do dalszego wzrostu cen w stronę 1,2450, gdzie zlokalizowany jest kolejny poziom o charakterze podażowym. Póki wspomniany opór nie zostanie przełamany, strona podażowa nadal ma szanse w dowolnym momencie ponownie zaatakować. Jeśli chodzi o wsparcia, to tutaj w zasadzie sytuacja się nie zmieniła, czyli najbliższego należałoby się spodziewać w rejonie poniedziałkowych dołków wyznaczonych przy cenie 1,2016. Kolejnym będzie majowe minimum zlokalizowane na 1,1919.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama