Reklama

BM BPH: Komentarz futures

Fatalnie rozpoczął się nowy tydzień dla popytu. Mocny spadek przyniósł nie tylko wybicie dołem z krótkoterminowego trendu bocznego, ale też sforsowanie kilku wsparć, w tym istotnego poziomu 2650 pkt., co znacznie pogarsza perspektywy.

Publikacja: 13.06.2006 08:51

Notowania zaczęły się luką bessy, którą w pierwszych minutach udało się

domknąć, ale nie wywołało to entuzjazmu i jeszcze poniżej odniesienia kontrakty zaczęły się cofać. Krótko po

otwarciu indeksu przebite zostało wsparcie na 2710 pkt., podobnie jak na 2700 pkt. W okolicach 2685 pkt. doszło

do odbicia, ale pierwsza z powyższych barier była wystarczającą zaporą. Po stabilizacji kurs powrócił w efekcie do

spadków i przed południem testował ważne wsparcie na 2650 pkt. Po jego naruszeniu popyt podjął walkę, choć na

Reklama
Reklama

zdecydowaną obronę był za słaby. W rezultacie zaczęła się kolejna konsolidacja, ale powyższa granica raz po raz

była atakowana. Kiedy wydawało się, że w takim stanie rynek przetrwa resztę dnia, na kilkadziesiąt minut przed

końcem znów zaatakowała podaż i zaczęła się następna fala wyprzedaży, wzmocniona łatwym przełamaniem

wsparcia. Końcówka przyniosła niewielkie odreagowanie, ale bez wpływu na obraz rynku.

Wczorajsza sesja nie pozostawiła większych wątpliwości do dominacji podaży w chwili obecnej. Potwierdziła ona

swą siłę zdecydowanym wybiciem dołem z konsolidacji oraz pokonaniem kolejnych wsparć, z których

Reklama
Reklama

najistotniejsze było to na 2650 pkt. Na tym poziomie znajdowało się bowiem 1,8% zniesienia całej fali wzrostowej

trwającej od końca października ub.r. do maja br. Negatywnego obrazu rynku dopełnia zachowanie większości

wskaźników. MACD coraz mocniej spada bijąc kolejne historyczne dna, zaś wyraźna zniżka na ROC do minimum

zmniejszyła szanse na test linii równowago w najbliższych dniach. Oscylatory są w strefach wyprzedania, a

RSI(14) znalazł się tak po raz pierwszy od prawie ośmiu miesięcy. Duże wyprzedanie rynku może być pewnym

argumentem przemawiającym za odreagowaniem przeceny, ale można w obecnych warunkach można liczyć

Reklama
Reklama

najwyżej na techniczną korektę. Pierwszym oporem jest strefa 2650-2657 pkt., gdzie obok przebitego wsparcia

znajduje się połowa wczorajszego korpusu. Mocniejsza powinna być jednak dolna granica zakończonej

konsolidacji w przedziale 2710-2747 pkt. i już w tym rejonie trzeba liczyć się z wyhamowaniem zwyżki.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama