Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.06.2006 08:59

Wczorajsza słaba sesja dziś zostanie potwierdzona równie słabym otwarciem

dzisiejszych notowań. Modły byków o zanegowanie wczorajszego zjazdu pod

2700 pkt chyba nie zostaną tym razem wysłuchane. Wprawdzie jest pewna

nadzieja dla popytu, ale chyba zbyt odległa, by o niej w ogóle wspominać.

Liczą się fakty. Wczoraj przełamane zostało wsparcie. Wprawdzie można się

Reklama
Reklama

czepiać obrotu, ale ceny nie kłamią. Tym bardziej dziś. Początek

prawdopodobnie będzie słaby i to z dwóch powodów. Po pierwsze, indeksy w

USA zaliczyły wczoraj spory spadek. Na dodatek miał on miejsce w drugiej

części sesji, czyli w okresie dla nas najważniejszym, bo ustawiającym

nastroje dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif Obecnie kontraktom w USA nawet nie

chce się pokazywać plusów, choć ich skala spadku nie jest wielka.

Reklama
Reklama

Zwłaszcza, gdy porównamy to do skali przeceny, jaka miała miejsce w

Japonii (-4%). O samej sesji w Stanach nie ma za bardzo co pisać.

Szczegóły i tak są dla nas dziś mało istotne. Kogo obchodzi, że GM zyskał

po dogadaniu się Delphi ze związkowcami? Czy ma la nas znaczenie obniżka

rekomendacji dla Disneya przez Citi? Tak naprawdę nie interesuje to także

inwestorów amerykańskich. Tu wszyscy skupieni są bardziej na oczekiwanych

Reklama
Reklama

danych o dynamice cen oraz sprzedaży detalicznej. Oczywiście ceny w tym

wypadku są znacznie ważniejsze, ale i tych drugich danych nie można

ignorować. To będzie tylko przygrywka przed jutrzejszymi danymi o inflacji

na poziomie konsumentów. Dziś poznamy dynamikę cen produkcji sprzedanej.

Swoją dawkę niepewności wprowadza też oczekiwane na 17:00 naszego czasu

Reklama
Reklama

wystąpienie Bena Bernanke. Znacznie wcześniej, bo już o 11:00 poznamy

niemiecki wskaźnik koniunktury ZEW. Tyle jeśli chodzi o dane o istotności

globalnej. Trzeba jednak pamiętać, że należymy do pewnej grupy rynków

zwaną rynkami wschodzącymi, a te poruszają się w miarę podobnie. Do tych

rynków należy też Turcja, której indeks dziś traci sporo ponad 3%. Dodajmy

Reklama
Reklama

do tego osłabienie złotego względem euro do poziomu 4 złotych i wszystko

zaczyna być jasne. I jeszcze jeden czynnik. Wczorajsza przecena

przeczesała zapewne sporo byczych rachunków i zapewne nie wszyscy mieli

możliwość uzupełnienia depozytu. Dziś rano te niepokryte pozycje będą

zamykane, co tez swoje doda. Dalsza część sesji nie musi być tak

Reklama
Reklama

dramatyczna, ale to już tylko niewielkie pocieszenie, bo powrót nad

wsparcie (teraz to już opór) wydaje się dziś niemożliwy, co tylko

potwierdzi sam fakt jego przebicia. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama