Krótko po otwarciu kasowego przy poziomie 2500 pkt. doszło także do odbicia, ale po niespełna godzinie zapanowała konsolidacja poniżej otwarcia. Zaraz po południu nastąpił kolejny mocny atak podaży i w ślad za WIG20, kontrakty zaczęły szybko tracić. Nasilająca się z czasem przecena dotarła w okolice 2445 pkt. Tu udało się ją powstrzymać i jak się później okazało był to przełomowy moment sesji. Po krótkiej stabilizacji popyt przystąpił bowiem do odrabiania strat. Odbicie jak na ostatnie dni było zdecydowane i dopiero w strefie 2516-2526 pkt. wzrost wyhamował. Była to jednak tylko techniczna korekta i kilkadziesiąt minut przed końcem kurs znów ruszył do góry wywodząc powyżej otwarcia. Końcówka przyniosła lekkie osłabienie, ale biorąc pod uwagę zachowanie rynku na poprzednich kilku sesjach całą zwyżkę i zamknięcie stosunkowo blisko szczytu trzeba uznać za sukces.

Pomimo pozostawionej po sesji luki bessy, długi dolny cień i biały korpus świecy mogą dać popytowi pewien argument dla próby odreagowania spadków. Dodatkowo dzięki determinacji byków obronione zostało kilka wsparć, w tym szczyty z początku października ub.r. w strefie 2542-2544 pkt. Również ze strony niektórych szybkich oscylatorów pojawiły się symptomy możliwej poprawy, choć jak na razie jest ich niewiele i większość indykatorów potwierdza dużą przewagę podaży. Stochastic zmienił kierunek na wzrostowy w obszarze wyprzedania, podobnie jak %R, przy czym ten drugi uczynił to na tyle mocno, że dał zarazem sygnał kupna. Wyraźnie słabną natomiast MACD oraz ROC, a ich zachowanie nakazuje traktować ewentualny ruch wzrostowy jako techniczną korektę. Aby jednak w ogóle myśleć o odreagowaniu byki muszą uporać się z położonymi najbliżej oporami, w tym oknem bessy w przedziale 2586-2596 pkt. Jeśli nie uczynią tego w najbliższych dniach, szanse na odbicie znacznie zmaleją. Ważna może więc okazać się dzisiejsza sesja, gdyż pozycja do testu oporu jest dobra, ale podaż nie odda go zapewne łatwo. Wynik tej próby może być ważną wskazówką co do kierunku na kolejne kilka dni.