Generalnie dzisiejsze zmiany są raczej spokojne. Impulsem umacniającym krajową walutę mogły być dane na temat produkcji przemysłowej w maju. Oczekiwano, że wzrośnie ona o 12,8%, podczas gdy wzrosła aż o 19,1%. Ten czynnik nie zdołał jednak odwrócić negatywnego sentymentu od złotego, jaki jest widoczny w ostatnich dniach (a dokładniej do całego koszyka walut naszego regionu). Umocnieniu krajowej waluty nie sprzyja obecnie również cały czas utrzymujący się silny dolar. Sytuacji nie zmieniły również popołudniowe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, które nieco się zniosły. Lepsze od prognoz okazały się dane dotyczące ilości rozpoczętych inwestycji budowlanych (+5% vs. +2%), ale gorszy odczyt mieliśmy w przypadku danych na temat zezwoleń na budowy domów (oczekiwano spadku o 1%, a wyniósł on 2,1%).
USD/PLN
Sytuacja techniczna w dalszym ciągu nie ulega zmianom. Posiadacze długich pozycji cały czas utrzymują wypracowaną wcześniej przewagę. Można obecnie zakładać, że docelowo kurs zmierza w stronę 3,31, czyli najbliższego poziomu oporu, wynikającego z poziom marcowego wierzchołka. Jeśli chodzi o wsparcia, to tutaj również bez zmian i jest nim zakres zeszłotygodniowej luki hossy w strefie 3,1750 - 3,1850.
EUR/PLN
Bez większych zmian również na eurozłotym. Kurs cały czas trzyma się tuż przy maksimach ostatniej fali wzrostowej, co świadczy o nadal utrzymującej się presji popytowej. Obecnie pierwszym, najszybszym sygnałem ostrzegawczym byłby spadek pod poziom 4,0350. Nieco niżej silnym wsparciem będą również okolice 4,00 - 4,01. Póki poziom tego wsparcia nie zostanie przełamany, nadal wariant kontynuacji osłabienia złotego będzie miał większe prawdopodobieństwo wystąpienia.