Pierwsze minuty przyniosły dalszą zniżkę i jeszcze przed rozpoczęciem na rynku kasowym kurs zszedł poniżej dolnej granicy oporu. Podaż nie wykorzystała jednak tego impulsu, a wręcz przeciwnie, naruszenie spowodowało aktywniejszą reakcję popytu i w rezultacie wzrostowe odbicie. Z przerwą na korekcyjne odreagowanie zwyżka trwała dwie godziny. Po wyjściu na plus kontrakty wspomagane wzrostem indeksu zaatakowały poziom 2583 pkt. Kiedy wydawało się, że mocne naruszenie definitywnie potwierdzi przebicie, nastąpiło wyhamowanie, a rynek wrócił w okolice pokonanej granicy, gdzie zapanowała stabilizacja. W połowie sesji doszło do wyraźniejszego spadku, ale nie trwał on długo i spotkał się z podobnej skali reakcją. Końcówka to znów walka przy oporze i brak wyraźnego kierunku, jednak znów aktywniejsza okazała się podaż doprowadzając do spadku, który przesądził o skutecznej obronie ważnej bariery.
Sytuacja nie uległa istotniejszym zmianom, ale trzecią z rzędu nieskuteczną próbą sforsowania pierwszego z ważniejszych oporów, jakim jest luka bessy w strefie 2540-2583 pkt. trzeba traktować nie tyle jako przejaw wzmożonej aktywności podaży, jako oznakę słabości popytu. Kurs jest praktycznie w punkcie wyjścia z poniedziałkowej sesji i pozycja do kolejnych testów jest korzystna, ale jeśli luka nie zostanie szybko zamknięta, zwiększy się groźba rozwoju koniunktury nie tylko w myśl znanego przysłowia "do trzech razy ...". Jak na razie nieco oddala ją jeszcze zachowanie wskaźników, choć niektóre zareagowały na zachowanie kursu. Na większości oscylatorów aktualne pozostały sygnały kupna, ale np. CCI, RSI i %R wyhamowały wzrost tworząc niewielkie szczyty. Podobnie zachował się ROC, który nie może na razie podejść mocniej do linii równowagi. Jeśli popyt zdołałby uporać się z luką bessy kolejny opór czeka na 2630 pkt., gdzie znajduje się 23,6% zniesienia fali zniżkowej z maja. Dopiero jego sforsowanie otworzy drogę do kluczowej bariery w okolicach 2700 pkt., ale przy obecnym potencjale byków będzie to trudne i w najbliższym czasie możliwa jest dalsza stabilizacja.