Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.06.2006 08:58

Po krótkiej korekcie indeksy w USA znowu ruszyły do góry i Dow Jones jest

już powyżej najwyższych poziomów ustanowionych podczas gwałtownego

dwudniowego wzrostu w zeszłym tygodniu. Po tamtym ruchu nie było widać ze

strony niedźwiedzi presji na realizację zysków sugerując wciąż silny rynek i

znowu wystarczyło parę dobrych informacji, by indeksy skończyły notowania

Reklama
Reklama

dużymi wzrostami. Kolejna podwyżka stóp jest przez rynek zdyskontowana i

chwilowo inwestorzy nie mają się czego bać.

Z powodu braku danych makro w tym tygodniu skoncentrowali się więc na

wynikach spółek, z których wydarzeniem sesji był kurier lotniczy FedEx oraz

bank inwestycyjny Morgan Stanley (ponad dwukrotnie zwiększył zysk). Ta

pierwsza spółka jest w USA niczym fińska Nokia (oczywiście w nieco innym

Reklama
Reklama

znaczeniu) - nie pokazuje tylko kondycji danego sektora, ale jest

wskaźnikiem sytuacji całego amerykańskiego biznesu. Gdy do wybrzeży USA

zacznie zbliżać się recesja, FedEx pierwszy pokaże to w swoich zyskach.

Tymczasem nie dość, że wyniki były dobre, to CEO powiedział, że "pozostaje

optymistyczny o globalne otoczenie gospodarcze w fiskalnym roku 2007". Dla

inwestorów to są wszystko zachęty do ignorowania wpływu drożejącej ropy, czy

Reklama
Reklama

też podwyżek stóp procentowych. Oczywiście to czy podejście taki jest

słuszne - jest pytaniem za co najmniej miliard dolarów.

USA zrobiło dobre nastroje, ale o tym że znajdą one wyraźne przełożenie na

rynki Eurolandu zadecydował japoński Nikkei. Imponującym wzrostem +3,36%

powrócił dziś nad barierę 15k. Rynek amerykański ma w tym niewielki udział.

Reklama
Reklama

Głównym impulsem były w tym przypadku dane o bilansie handlowym Japonii (za

maj), która wciąż eksportuje na potęgę. To pozwoli utrzymać zrównoważony

wzrost gospodarczy i bardzo ucieszyło inwestorów. Akcje eksporterów (Canon,

Toshiba) wyraźnie wzrosły, a do tego atmosferę podgrzewały możliwe fuzje na

rynku telekomunikacyjnym.

Reklama
Reklama

Dla nas tematy bardzo odległe, ale wszystko będzie dziś widoczne z rana na

rynkach europejskich. Bez zagłębiania się w szczegółowe powody tych

wzrostów, rynki wschodzące z reguły naśladują tak dobre nastroje. Sprzyjać

też będzie temu poranne umocnienie walut, co dotyczy zarówno złotego, jak i

forinta. Oczywiście nie ma żadnych gwałtownych ruchów, ale na tyle wyraźne,

Reklama
Reklama

że wpisują się w dzisiejsza pozytywną bycza atmosferę. Po wysokim otwarciu,

cel na dziś powinien być jeden dla byków - utrzymać te poziomy. Wysokie

otwarcie i zakrycie luki hossy, nawet przy zamknięciu sesji na plusach

będzie w swojej wymowie najgorszym z możliwym rozwiązań sesji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama