Do zwykłej podaży doszły jeszcze znane wszystkim koszyki zleceń, które nie
tylko obniżają wartość indeksu, ale sieją spustoszenie w nastrojach na rynku
terminowym, co rozciąga ujemną bazę i dynamizuje spadek. Indeks testuje
poranne dołki (jeśli fundusze chcą bronić rynek, to właśnie tutaj), a
kontrakty wyznaczają w tym czasie nowe minima na 2586 pkt. MP