Skala aktualnego umocnienia złotego nie jest jednak zbyt duża i jak na razie w żaden sposób nie zagraża ostatniemu trendowi deprecjacji złotego. Bardzo spokojnie przebiegają również notowania na warszawskiej giełdzie, gdzie w oczy rzucają się przede wszystkim bardzo niskie, chciałoby się powiedzieć wakacyjne, wartości obrotów. Brak większych zmian i bardziej aktywnego handlu spowodowany jest również poniekąd brakiem ważniejszych publikacji danych makroekonomicznych w dniu dzisiejszym. Na godzinę 16.00 zaplanowano jedynie dane na temat sprzedaży nowych domów w maju w USA. Oczekuje się, że sprzedaż spadła o 4,5%.
USD/PLN
Z technicznego punktu widzenia aktualne umocnienie złotego nie powinno specjalnie dziwić. Rynek w piątek dosyć poważnie zbliżył się do poziomu najbliższego poziomu docelowego, jakim były marcowe maksima przy cenie 3,31. Próba podejścia kursu w te rejony spotkała się z wyraźną kontrą ze strony sprzedających. Obecnie spadek dotarł do okolic 3,25. Można więc zakładać, że poziom oporu uległ umocnieniu i obecnie jego przekroczenie traktować należałoby jako kolejny sygnał kupna. Jeśli chodzi o rejony wsparcia, to najbliższym jest obecnie 3,2472.
EUR/PLN
Wzrost został jak na razie zatrzymany również na eurozłotym. Tutaj udało się bykom w piątek dotrzeć do okolic strefy poziomów docelowych w zakresie 4,1150 - 4,1250, czyli 161,8% i 261,8% wysokości poprzednich fal korekcyjnych. Obecnie za wsparcie należałoby uznać okolice 4,04, które wzmocnione są również obecnością kilkutygodniowej linii wzrostowej. Jeśli chodzi o opory, to najbliższym będą piątkowe maksima w rejonie 4,13 i można zakładać, że ich przekroczenie przełoży się na wyznaczenie kolejnej fali wzrostowej. Przypominam, że w średnim terminie cały czas jest otwarta droga w kierunku 4,23 - 4,26.