Reklama

Komentarz z rynku

Analiza fraktalna na czwartek 29.06.06 Złotówka odzyskała siłę na krótko. Silne dywergencje spadkowe widoczne od dobrych kilku sesji zostały skonsumowane. Nie pomogła poprawa sentymentu na warszawskiej giełdzie. Rada Polityki Pieniężnej pozostawiła stopy procentowe na poziomie 4%.

Publikacja: 29.06.2006 14:54

Nie ulega wątpliwości, że RPP znalazła się w dziwnej sytuacji na tle innych gospodarek, a zwłaszcza eurostrefy. Pozostajemy ze stopami realnie niezwykle wysokimi. Na temat polityki monetarnej Balcerowicza wypowiedzieli się eksperci z OECD. W najnowszym raporcie zwracają uwagę na błędy NBP polegające na kurczowym trzymaniu się znanych dogmatów, których skutkiem, jak widać, jest zmarnowanie okazji do wejścia na ścieżkę znacznie szybszego wzrostu gospodarczego i obniżenia bezrobocia.

Z kolei NBP podaje kolejny czynnik mogący mieć wpływ proinflacyjny, jakim jest spadek liczby ludności czynnej zawodowo. Z punktu widzenia akademickiego może jest to temat na niejedną pracę naukową. Z innego punktu widzenia spadek liczby aktywnych zawodowo ma związek z migracją za granicę za chlebem, na który nie można zarobić w Polsce. Migracje zarobkowe z Polski są wyjątkowo trudne do wyjaśnienia. Niektórzy sądzą, że jest to sposób na tanie wakacje. Nie brakuje też i takich, którzy widzą w tym motyw ucieczki od małżonków i okropnych bachorów, które drą gęby o trochę grosza na życie. Amerykanie twierdzą, że decydujące znaczenie odgrywa jednak zupełnie co innego, a jest tym legitymowanie się biegłą znajomością języka obcego, jakim jest język polski.

Ostrzeżenie opublikowane przez Europejski Bank Centralny w Przeglądzie Stabilności Finansowej 1 czerwca o ryzyku "nieuporządkowanego jednoczesnego wychodzenia" z rynków finansowych przez fundusze hedgingowe stosujące identyczne strategie inwestycyjne jest nadal aktualne w przypadku naszego kraju. Jak wiadomo, inwestorem takiego funduszu może być ktoś, kto przeznacza jeden milion dolarów na spekulacje i w zasadzie trudno powiedzieć dlaczego fundusz tego typu nie nazywa się funduszem milionerów, skoro hedge kojarzy się z zabezpieczaniem się przed jakimś ryzykiem finansowym. Dziwne jest też to, że fundusze hedgingowe nie są regulowane, mimo że stanowią obok banków centralnych bardzo poważną siłę i wywierają silny wpływ na rynek globalny i rynki lokalne, co widać w danych o przepływach kapitału zagranicznego (TICS). Fundusze te operują również na rynkach wschodzących. Sytuacja w kraju wygląda zatem tak: mamy nasz rynek, który obrazowo nazwiemy korytem i mamy świnie, które ciągną do koryta. I z tego koryta mogą żreć obce świnie, a swoje nie, bowiem hodowla polskich funduszy hedgingowych nie jest dozwolona. Szczególne żarłoczne świnie, zwłaszcza w stadzie, są w stanie doprowadzić nieduży kraj do wielkiego szlochu, o czym przekonały się nie jeden raz tygryski azjatyckie.

Dolar utracił korelację z rynkiem surowców, ale sądzę że jest to sytuacja tymczasowa. Ropa naftowa kosztuje dzisiaj najwięcej od 7 czerwca. Dzisiaj ropa notowana była na poziomie 72.50 dolarów za baryłkę, a złoto 584.50 dolarów za uncję. Czekamy na decyzję FED-u i nie powinno nikogo zaskoczyć to, że amerykańskie stopy procentowe zostaną podniesione o 25 pkt. Podwyżka jest spodziewana i już zdyskontowana przez rynek. Będzie ciekawe, co znajdzie się w komunikacie odnośnie pozytywów i negatywów gospodarki, oczekiwania przyszłej inflacji i możliwości kontynuowania polityki małych kroków. Bernake tym się różni od Greenspana, że potrafi mówić tylko po angielsku i nie wychodzą mu wypowiedzi, w których powinien umieć odpowiadać absolutnie nie wprost na pytania dziennikarzy. Wprowadził w ten sposób inwestorów obligacji i inwestorów walutowych w konsternację nie jeden raz i chyba uprzedzając krytykę, zastanawia się nad absolutną rewolucją polegającą na depersonifikowaniu polityki monetarnej FED-u. Mógłby to rozwiązać w ten sposób, że ustali twardy cel inflacyjny, jak czyni to wiele banków centralnych.

W kraju spokojnie, lustracji Gilowskiej nie będzie. W tym kraju donosiciel cieszy się lepszym zdrowiem niż osoba na którą donoszono.

Reklama
Reklama

Popyt wewnętrzny jest słaby i może ulec dalszemu osłabieniu przy realnie bardzo wysokich stopach procentowych i drożejącym kredycie hipotecznym.

O godzinie 14:17 USDPLN notowany był na poziomie 3.2522, natomiast EURPLN na poziomie 4.0759. W tym samym czasie EURUSD notowany był na 1.2528.

Paweł Koszarny

Analityk FMA

ECM

29.06.06

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama