Dzisiaj gracze czekają na wieczorną decyzję FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Szacuje się, że cena pieniądza w USA zostanie podwyższona o kolejnych 25pb. Ważniejsze od samej decyzji będzie jednak jej uzasadnienie, bowiem dowiemy się, czy pojawiły się jakieś nowe czynniki, mogące mieć wpływ na dalsze kształtowanie polityki monetarnej w USA. Jeśli natomiast chodzi o dzisiejsze, popołudniowe dane, to były one z grubsza zgodne z prognozami i nie wpłynęły znacząco na poziom notowań. Ilość nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych była szacowana na poziomie 310k, natomiast faktycznie było ich 313k. Ostateczne dane o PKB w I kwartale pokryły się z prognozami, czyli wzrost wyniósł 5,6%, natomiast deflator wyniósł nieco mniej (3,1 vs. 3,3%).
USD/PLN
Aktualne osłabienie złotego może sugerować, że rynek w krótkim terminie wyczerpał już spadek i gracze przymierzają się do powrotu w kierunku ostatnich oporów, czyli okolic 3,30. Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom ok. 3,22 i jego przekroczenie informowałoby, że korekta może ulec jeszcze pogłębieniu w kierunku rejonu 3,1850 - 3,20, gdzie zlokalizowany jest kolejny poziom o charakterze popytowym. Jeśli spojrzeć na tę parę z nieco z dystansu, to byki nadal utrzymują tu przewagę.
EUR/PLN
Mniej więcej analogiczna sytuacja ma miejsce na eurozłotym, gdzie również umocnienie złotego z pierwszej części tygodnia uległo jak na razie zatrzymaniu i rynek próbuje odbijać do góry. Jak na razie za wsparcie należałoby uznać okolice aktualnych dołków, czyli 4,06. Ich przekroczenie otwierałoby drogę do kolejnych wsparć zlokalizowanych w rejonie 4,04. Jeśli chodzi o opory, to tutaj sytuacja pozostaje bez zmian, czyli są nimi zeszłotygodniowe maksima w okolicy 4,13.