Reklama

FOREX - DESK: Rynek krajowy

Środa na rynku walutowym przebiega już w nieco bardziej nerwowej atmosferze. Powrót Amerykanów z długiego weekendu nieco zaktywizował inwestorów i aktywność na rynkach finansowych zaczyna już wracać do normy. W dniu dzisiejszym obserwowaliśmy korekcyjne osłabienie złotego, które zostało wywołane umacniającym się dolarem na głównych parach.

Publikacja: 06.07.2006 07:07

Można zakładać, że dzięki tej zwiększonej aktywności uda się już wytyczyć dalszy kierunek zmian cen w krótkim terminie, bowiem na głównych parach od początku tygodnia ceny tkwiły w konsolidacjach o niewielkim zakresie. Na spadek eurodolara mogły mieć dziś wpływ dane na temat sprzedaży detalicznej w maju w Eurolandzie. Oczekiwano, że wzrośnie ona o 0,3%, natomiast spadła o 0,6%. Dzisiejsza korekta na złotym mniej więcej zbiegła się z mało udaną aukcją 2-letnich Obligacji Skarbowych. Oferta o wartości 1,8mld zł spotkała się z popytem 4,09mld zł.

USD/PLN

Z technicznego punktu widzenia wzrostowe odreagowanie, jakie pojawiło się na dolarze względem złotego nie powinno obecnie dziwić. Rynek zdołał się bowiem zatrzymać na poziomie wsparcia przy cenie 3,1250, czyli majowych wierzchołkach. Aktualnie oporu można się doszukiwać przy cenie 3,18. Jeśli ostatnia fala aprecjacji dolara miałaby być kontynuowana, wówczas rynek nie powinien zasadniczo w ramach korekty wyjść wyżej. Wsparciem jest oczywiście wybroniony wczoraj poziom 3,1250 i jego przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali umocnienia złotego.

EUR/PLN

Aktualna korekta nie powinna także dziwić na eurozłotym. Rynek po przełamaniu okolic wsparcia przy cenie 4,04 spadł do okolic 4,00 skąd doszło do wzrostowego odbicia. Wspomniałem wczoraj, że jeżeli ostatnia fala aprecjacji złotego ma być nadal kontynuowana, to odbicie z okolic 4,00 nie powinno przekroczyć 4,04. Jak na razie wzrost udało się podaży zatrzymać w rejonie 4,0330. Można by to zatem określić jako jedynie ruch powrotny do przełamanego wsparcia (m.in. 2-miesięczna linia trendu wzrostowego), co z kolei sugerowałoby ponowny test zakresu wsparcia w rejonie 3,9850 - 4,00. Krótkoterminowa sytuacja uległaby poprawie po udanym wyjściu powyżej 4,04.

Reklama
Reklama

PLN BASKET

Ciekawie również zachował się koszyk. Udało się tu bykom zatrzymać na poziomie 2-miesięcznej linii wzrostowej, połączonej z 50% zniesieniem całego wzrostu z maja i czerwca przy cenie 3,5550. Można obecnie zakładać, że jest to najbliższy poziom wsparcia i jego przekroczenie będzie sugerowało dalszą przecenę koszyka. Jeśli chodzi o opory, to w ramach wzrostowego odreagowania podaży należałoby się spodziewać przy cenie 3,61 oraz nieco wyżej również przy 3,64. Jeśli aktualne odbicie ma być jedynie korektą, to wzrost nie powinien powyżej tej bariery wyjść.

GBP/PLN

Wzrostowe odbicie pojawiło się także na funcie względem złotego, choć tutaj już widać problemy przy najbliższym oporze, czyli okolicach piątkowego dołka na 5,82. Jeśli aktualna korekta miałaby się zakończyć już tutaj, wówczas powinniśmy być świadkami kolejnego ataku na okolice 5,76, czyli dołków z tego tygodnia. Ich przekroczenie informowałoby już nas o zakończeniu aktualnej korekty i wyznaczeniu kolejnej fali aprecjacji złotego w kierunku 5,69.

CHF/PLN

Z technicznego punktu widzenia ciekawie przedstawia się aktualna sytuacja na franku względem krajowej waluty. Na początku tygodnia doszło tu do zejścia kursu pod poziom 2-miesięcznej linii wzrostowej. Aktualny wzrost po jej przełamaniu można obecnie interpretować jako jedynie ruch powrotny. Jeśli nie udałoby się bykom trwale powrócić powyżej poziomu 2,5800/50, wówczas sytuacja uległaby poprawie. Jak na razie, krótkoterminowe sygnały sprzedaży, wygenerowane na parach złotowych na początku tygodnia cały czas pozostają aktualne.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama