Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 10.07.2006 08:59

Wiem wiem, dzisiaj wszyscy patrzą na polską politykę i sesja w Stanach to

już historia, ale zaraz znowu wrócimy w rytm globalnych rynków, więc warto

je wciąż śledzić, tym bardziej, że czasem ich obserwacja dostarcza nieco

rozrywki. Tak było w piątek, gdy wielu komentatorów giełdowych wydarzeń w

USA najzwyczajniej się pogubiło, co wynika z ostatniej pokracznej

Reklama
Reklama

interpretacji danych makro. Przypomnę, że w ostatnich tygodnia każda zła

publikacja sprawiała, że inwestorzy uznawali, iż gospodarka będzie słabiej

się rozwijać, to zmniejszy presję inflacyjną, a to z kolei uchroni rynek

przed dalszymi podwyżkami stóp procentowych (dobrze dla akcji). Do tej

interpretacji wielu analityków i inwestorów tak się przyzwyczaiło, że gdy

przychodzi moment otrzeźwienia, pojawiają się trochę śmieszne komentarze

Reklama
Reklama

zdziwienia, że rynek akcji może spadać w obawie przed spowolnieniem

gospodarczym. Nie tylko może, ale i powinien.

W wielu komentarzach piątkowy spadek wytłumaczono nie niską liczbą nowych

miejsc pracy i obawami o spowolnienie gospodarki, ale m.in wzrostem stawki

godzinowej za pracę o 3,9% r/r co jest wartością najwyższą od pięciu lat.

Jeśli był to czynnik decydujący o piątkowej sesji, to dlaczego Fed fund

Reklama
Reklama

futures spadły i zmniejszyło się prawdopodobieństwo sierpniowej obniżki stóp

procentowych ? Dlaczego także gwałtownie spadła rentowność amerykańskich

obligacji na poziomy z pierwszej połowy czerwca ? Odpowiedź jest prosta -

napięcia inflacyjne wywołane wzrostem płac będą dla Fed mniej istotną

wskazówką niż (słaba) koniunktura na rynku pracy będąca barometrem całej

Reklama
Reklama

gospodarki, której dynamika rozwoju silnie wpływa na inflację. Niby

oczywiste, ale rynek do tej pory reagował na dane o inflacji ignorując stan

gospodarki. Czyżbyśmy już w piątek wrócili do "starej ekonomii" ?

Ale również uproszczeniem byłoby za słaby wynik sesji obarczać jedynie dane

makro. Byki dostały potężny cios ze strony spółek 3M oraz AMD, które

Reklama
Reklama

opublikowały ostrzeżenie o niższych wynikach za II kw. Pojedynczym spółkom

ciężko kształtować obraz szerokiego rynku, ale piątkowa sesja była dość

specyficzna. W tym tygodniu rozpoczyna się bowiem sezon wyników spółek i

dzisiaj tradycyjnie pierwsza otworzy go Alcoa (światowy gigant w produkcji

aluminium). Te ostrzeżenia inwestorzy odebrali jako zapowiedź nadchodzącego

Reklama
Reklama

nerwowego okresu. Thomson Financial prognozuje, że zyski spółek z S&P500

wzrosły w II kw. o 12,3%. Byłby to 12 z rzędu dwucyfrowy wzrost, a na

dzisiaj prognozy na kolejne kwartały mówią o 15,3% (III kw.) i 14,8% (IV

kw.). Poprzeczka zawieszona dość wysoko.

Jeśli chodzi o polską politykę i jej wpływ na GPW, to temat szerzej poruszał

Kamil w Weekendowej, a od piątku setki komentarzy przetaczają się przez

wszystkie media. Po pierwsze w takiej sytuacji nie lubię być tym sto

pierwszym, a po drugie nie lubię być w większości (na giełdzie "większość

nie ma racji"), więc musiałbym w kontraście napisać coś pozytywnego o tej

politycznej roszadzie na stanowisku premiera, ale nawet przy wielkim wysiłku

nie sposób się do tego zmusić.

Dla inwestorów z GPW z ostatnich wiadomości najbardziej liczy się osoba

nowego ministra finansów i jego zapowiedzi. Stanisław Kluza będzie przez

rynki finansowe dobrze oceniony, podobnie jak zapowiedzi utrzymania deficytu

(30 mln) i kontynuowania (za Gilowską) prac nad reformą finansów

publicznych. To weekendowe uspokajanie rynków po części przyniosło skutek,

bo na razie USD/PLN 3,185 a EUR/PLN 4,075 czyli na poziomach ustanowionych

jeszcze w piątek wieczorem. Nie ma paniki, choć nerwowa atmosfera będzie się

utrzymać. Kolejne wiadomości na które czekają inwestorzy to deklaracje

premiera, którego poglądów gospodamiętajmy jak

wyglądały sesje w ostatnim tygodniu i jak łatwo było manipulować rynkiem.

Wystarczy uspokoić rynek przez 30 min by inwestorzy uznali zmianę rządu za

zagrożenie nie tak niebezpieczne jak media z początku je przedstawiały. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama