nerwowego okresu. Thomson Financial prognozuje, że zyski spółek z S&P500
wzrosły w II kw. o 12,3%. Byłby to 12 z rzędu dwucyfrowy wzrost, a na
dzisiaj prognozy na kolejne kwartały mówią o 15,3% (III kw.) i 14,8% (IV
kw.). Poprzeczka zawieszona dość wysoko.
Jeśli chodzi o polską politykę i jej wpływ na GPW, to temat szerzej poruszał
Kamil w Weekendowej, a od piątku setki komentarzy przetaczają się przez
wszystkie media. Po pierwsze w takiej sytuacji nie lubię być tym sto
pierwszym, a po drugie nie lubię być w większości (na giełdzie "większość
nie ma racji"), więc musiałbym w kontraście napisać coś pozytywnego o tej
politycznej roszadzie na stanowisku premiera, ale nawet przy wielkim wysiłku
nie sposób się do tego zmusić.
Dla inwestorów z GPW z ostatnich wiadomości najbardziej liczy się osoba
nowego ministra finansów i jego zapowiedzi. Stanisław Kluza będzie przez
rynki finansowe dobrze oceniony, podobnie jak zapowiedzi utrzymania deficytu
(30 mln) i kontynuowania (za Gilowską) prac nad reformą finansów
publicznych. To weekendowe uspokajanie rynków po części przyniosło skutek,
bo na razie USD/PLN 3,185 a EUR/PLN 4,075 czyli na poziomach ustanowionych
jeszcze w piątek wieczorem. Nie ma paniki, choć nerwowa atmosfera będzie się
utrzymać. Kolejne wiadomości na które czekają inwestorzy to deklaracje
premiera, którego poglądów gospodamiętajmy jak
wyglądały sesje w ostatnim tygodniu i jak łatwo było manipulować rynkiem.
Wystarczy uspokoić rynek przez 30 min by inwestorzy uznali zmianę rządu za
zagrożenie nie tak niebezpieczne jak media z początku je przedstawiały. MP