Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia na głównych parach stał pod znakiem korekty spadku wartości dolara, jaka pojawiła się w drugiej części ubiegłego tygodnia. Aktualne wahania w przypadku eurodolara nie mają zbyt dużego znaczenia technicznego.

Publikacja: 11.07.2006 07:05

Ciężko się tu również dopatrywać konkretnych czynników o charakterze fundamentalnym, bowiem kalendarz danych makroekonomicznych nie obfituje w jakieś szczególnie istotne informacje. Wczoraj inwestorzy zapoznali się jedynie z danymi na temat zmian zapasów w hurtowniach w czerwcu. Oczekiwano, że wzrosną one o 0,5%, natomiast faktycznie mieliśmy do czynienia ze wzrostem o 0,8%. Wyższe od prognoz okazały się również wieczorne dane na temat wartości kredytu konsumenckiego, udzielonego w maju. Szacowano, że będzie to 3,2mln USD, a było 4,4mln USD. Te dane nie mają jednak zwykle zbyt dużego wpływu na zachowanie się rynku walutowego i podobnie było tym razem. Niestety dzisiejszy dzień pod względem publikacji wcale nie zapowiada się lepiej, bowiem mamy kompletną pustkę. Kolejne dane pojawią się dopiero we środę, a będą to bilans handlu zagranicznego oraz zmiana zapasów paliw. Z punktu widzenia impulsów fundamentalnych, dzisiejszy dzień nie powinien więc stać pod znakiem jakichś szczególnie istotnych zmian cen.

EUR/USD

Jeśli spojrzeć na krótkoterminowe perspektywy eurodolara, to te nadal wydają się korzystne. Fala wzrostowa, jaka widoczna jest na przestrzeni ostatnich około dwóch tygodni została jak na razie skorygowana do okolic 38,2%. Wsparciem jest tu cały czas strefa 1,2670 - 1,2710 i można zakładać, że póki zakres tego wsparcia się utrzymuje, to cały czas nie należy wykluczać docelowo kontynuacji wariantu wzrostowego, czyli deprecjacji amerykańskiej waluty w kierunku 1,30.

USD/JPY

Bardzo ciekawie z technicznego punktu widzenia przedstawia się aktualnie para dolarjena. Osłabienie dolara, jakie miało miejsce w końcówce ubiegłego tygodnia, doprowadziło do zejścia kursu pod poziom wsparcia przy 114,40, gdzie zlokalizowana była linia szyi formacji głowy z ramionami. Wczorajsze, nieznaczne umocnienie amerykańskiej waluty zatrzymało się dokładnie na poziomie 114,40 i stąd widoczne są już próby ponownego osłabienia dolara. Taki układ powoduje, że można się tu doszukiwać ruchu powrotnego do linii szyi, jedynie potwierdzającego sygnał sprzedaży. Obecnie najbliższym wsparciem są wczorajsze dołki przy 113,50 i ich przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej. Powrót powyżej 114,40 nieco polepszałby sytuację posiadaczy dolara, choć o nieco większym sukcesie można by mówić dopiero po wyjściu nad poziom szczytu prawego ramienia przy cenie 115,75.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Interesująca sytuacja ma obecnie również miejsce na parze eurojena. Wspominałem w ubiegłym tygodniu, że rynek co prawda poprawia sukcesywnie swoje poprzednie szczyty, ale dzieje się to w sposób niemalże kosmetyczny i cały czas problemem była linia oporu, wyznaczona po maksimach z ostatnich trzech tygodni. Można ją było również traktować jako górne ograniczenie formacji klina zwyżkującego. Taki układ techniczny w trendzie wzrostowym jest zwykle zapowiedzią korekty i tak faktycznie się stało, bowiem kurs wyraźnie wybił się pod poziom dolnego ograniczenia. Obecnie sytuacja techniczna w krótkim terminie uległa pogorszeniu i można się spodziewać prób skierowania cen w stronę podstawy klina, czyli ok. 144,15. Jeśli chodzi o opory, to o polepszeniu krótkoterminowej sytuacji należałoby mówić po udanym wyjściu kursu nad poziom 145,70, czyli wierzchołka ustanowionego w godzinach nocnych.

GBP/USD

Niejednoznaczna w krótkim terminie sytuacja ma również miejsce na funcie względem amerykańskiej waluty. Końcówka tygodnia przyniosła osłabienie dolara, co z kolei przełożyło się na wyjście kursu powyżej poziomu linii szyi formacji odwróconej RGR. Wczorajsze umocnienie dolara doprowadziło z kolei do ponownego cofnięcia się pod opór. Za poziom, którego przekroczenie sygnalizowałoby pogorszenie sytuacji, można by obecnie uznać okolice dołka prawego ramienia, czyli rejonu 1,8315 - 1,8330. Jeśli zakres ten udałoby się podaży przekroczyć, wówczas posiadacze dolara zyskaliby kolejne argumenty na rzecz swoich pozycji. Oporem cały czas pozostają natomiast okolice 1,8450 - 1,8550 i przełamanie tego zakresu winno się przełożyć na wyznaczenie nieco silniejszej fali osłabienia dolara w kierunku 1,89 - 1,90.

USD/CHF

W przypadku dolara względem szwajcarskiej waluty można również mówić o kształtującej się formacji głowy z ramionami. Tutaj jednak nie udało się stronie podażowej doprowadzić do przełamania okolic linii szyi przy cenie 1,22 i rejon ten stał się podstawą do wzrostowego odbicia. Można jednak powiedzieć, że o zanegowaniu całej koncepcji RGR, która z założenia miała doprowadzić do dalszego osłabienia amerykańskiej waluty, można będzie mówić po wyjściu kursu powyżej poziomu zeszłotygodniowych wierzchołków w rejonie 1,2355. Byłyby wówczas szanse na ponowny atak na kilkumiesięczną linię spadkową, która również pod koniec czerwca zatrzymała kupujących. Obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1,2415. Wsparciem pozostaje oczywiście wybroniony wczoraj rejon 1,22.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama