Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.07.2006 08:58

O losach piątkowej sesji w USA przesądziła psychika inwestorów. W końcówce

tygodnia konflikt na Bliskim Wschodzie siał takie spustoszenie na giełdowych

parkietach, że inwestorzy panicznie bali się zostać z akcjami na weekend. W

tym strachu utwierdzały ich napływające wiadomości i nakręcającej się fali

przemocy i potwierdzające to kolejne historyczne rekordy cen ropy. W takich

Reklama
Reklama

sytuacjach po weekendzie (w weekend nie wydarzyło się nic co mogłoby wpłynąć

na rynki) zawsze możemy obudzić się ze sporą luką na południe.

Inna sprawa, że to tylko jedna z wielu takich słabych sesji, a dodatkowym

ciężarkiem (mniej medialnym choć ważniejszym niż Bliski Wschód) były dane

makro - sprzedaż detaliczna i indeks nastrojów. Kto wie, gdyby te raporty

były inne, może rynek by się wybronił. Kolejne potwierdzenie słabnącej

Reklama
Reklama

gospodarki odebrało w piątek bykom wszystkie argumenty.

GPW ma jednak sporo szczęścia. Taka wyprzedaż przed weekendem ma moc

znacznie mniejszą niż gdyby kolejne dołki amerykańskie indeksy kreśliły w

ciągu tygodnia. To trochę tak jak przy zmianie rządu i powołaniu nowego

ministra finansów. Emocje przez weekend opadają, inwestorzy liczą na

uspokojenie i jakieś odreagowanie. Tak zwane - "prawno longa" - skoro już

Reklama
Reklama

spadło, to nie reagujmy, grajmy pod odbicie. Tylko czy GPW może dalej

powiększać dystans zarówno między USA, jak i między rynkami regionu ?

Interesują nas bardziej te drugie więc zobaczmy w którym miejscu jesteśmy.

Dla emerging markets przełomową datą był 10 V 2005 r. gdy po decyzji Fed

rozpoczął się rekordowy odpływ kapitału z funduszy. Korelacja WIG20 z

Reklama
Reklama

indeksami giełd regionu była w czasie tego spadku dość duża. Dopiero na

przełomie VI i VII WIG20 zaczął pozytywnie wyróżniać się na tle MSCI

Emerging Markets Index. Ostatni tydzień ten brak korelacji jeszcze wyraźniej

uwidocznił. Jako punkt odniesienia do porównywania zachowania rynków

podawałem już wielokrotnie sesyjne szczyty indeksów właśnie z 10 V. Do

Reklama
Reklama

piątkowego zamknięcia najgorzej zachowywał się turecki ISE, który spadał aż

24 proc. Pozostałe najbliższe nam rynki to węgierski BUX (-15,9 proc.),

czeski PX (-14,4 proc.), rosyjski RTS (-17,3 proc.), czy ATX w Wiedniu

(-16,1 proc). Jak widać stopy zwrotu bardzo zbliżone. WIG20 na tym tle jest

11,3 proc. od szczytów, a gdyby nie było dywidend KGHM i PKO BP, to

Reklama
Reklama

bylibyśmy 8,8 proc. od szczytu. Niektórzy traktują to jako siłę GPW. Ja

widzę w tym raczej zagrożenie, szczególnie przy ewentualnym dalszym

osłabieniu rynków za oceanem.

Z danych makro w tym tygodniu dziś mamy wynagrodzenie w sektorze

przedsiębiorstw w czerwcu a w środę wskaźnik cen i dynamikę produkcji. Na

decyzję RPP w lipcu wpływu mieć to już nie będzie ale sporo powie o

gospodarce, więc inwestorzy z uwagą będą śledzić szczególnie środową

publikację. W USA oprócz oczywiście wyników spółek i Bliskiego Wschodu

głowami inwestorów zawładnie we wtorek PPI, w środę CPI a w czwartek

szczegóły z posiedzenia FOMC (FOMC Minutes). Dziś o 14:30 NY Empire State

Index i produkcja przemysłowa o 15:15. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama