Sądzimy, że rynek obecnie zbyt pesymistycznie ocenia perspektywę dalszego wzrostu stóp i jest całkiem prawdopodobne, że niedługo pojawią się argumenty przemawiające za dalszymi podwyżkami. Notatki z ostatniego FOMC mogą dalej zaszkodzić dolarowi, gdyż mogą pokazać, że FED już w trakcie ostatniego posiedzenia miał podobne nastawienie co Bernanke wczoraj. Pozytywnym czynnikiem powinien być zdecydowany napływ kapitału na rynek obligacji, oraz akcji, jeżeli bieżące dane makro nie będą pokazywały słabnięcia gospodarki. Argument, że dolar może się dalej osłabiać w skutek likwidacji długich pozycji jest zasadny, jeżeli przyjmiemy, że rynek był długi w dolarach. Według wielu źródeł i opinii analityków umocnienie dolara do 1.2480 związane było raczej z zamykaniem długich pozycji w euro, co oznacza, że teraz pozycja rynku może być neutralna i dolar może dość swobodnie konsolidować się w nowym szerokim zakresie, jaki prawdopodobnie zakreśli w następnych dniach. W związku z tym uważamy, że najrozsądniejsze jest sprzedawanie dolarów na większych spadkach i ostrożniejsze otwieranie długich pozycji po silnych spadkach i poczekanie na uformowanie się trendu spadkowego.
USD/PLN
USDPLN wykonał wczoraj silny zwrot zmieniając trend, natomiast pozostawił sytuację techniczną niejasną. Pomiędzy 3.10 a 3.20 USDPLN może się poruszać bez większych przeszkód. Z pewnością może teraz się pojawić tendencja do umacniania złotego. Efekt napływu kapitału do USA na rynki obligacji może zadziałać pod warunkiem, że dane makro w Polsce będą słabsze niż oczekiwania. Na to jednak się na razie nie zanosi i dolar będzie pewnie stabilny w stosunku do walut o najgorszych perspektywach wzrostu stóp procentowych. Do złotego powinien tracić, gdyż osłabienie złotego z maja i czerwca było spowodowane właśnie odpływem kapitału z rynków wschodzących wywołanych wysokimi oczekiwaniami odnośnie stóp procentowych na rynkach bazowych. Wczorajsze wypowiedzi szefa FED spowodowały, że oczekiwania te są znacznie mniejsze.
EUR/PLN
Rynek faktycznie poczekał na zeznania szefa FED zanim zareagował na dane na temat produkcji przemysłowej i PPI. Przełamanie silnego wsparcia przy 3.99 otwiera drogę do umocnienia złotego do 3.92 lecz ze względu na możliwość napływu kapitału do USA na rynki obligacji i akcji ruch złotego nie będzie płynny i może być przerywany sporymi korektami. Rejon 3.99 powinien być wykorzystany do sprzedaży EURPLN. Sentyment do naszego regionu jest dobry i w obecnej sytuacja (spadek dolara) powinien się przez jakiś czas utrzymywać, co będzie wspierać naszą walutę.