Notowania zaczęły się od okna hossy, ale po tak mocnym otwarciu rynek się uspokoił i poruszał się w konsolidacji. Krótko po rozpoczęciu indeksu przerwał ją silny wzrost, który przyniósł przebicie kilku oporów i dotarł do 3040 pkt. Na tym poziomie aktywniej zareagowała podaż, a osłabienie sprowadziło kontrakty w rejon otwarcia. Popyt nie dał jednak za wygraną i doprowadził do odbicia. Po kilkudziesięciu minutach przeszło ono w stabilizację, ale pod koniec pierwszej połowy kurs znów wykonał silny skok do góry. Kolejne uspokojenie nastąpiło w pobliżu 3050 pkt., jednak nie doszło do większego spadku, a jedynie konsolidacja przeniosła się na wyższe poziomy. Półtorej godziny przed końcem byki znów zdecydowanie zaatakowały, w ślad za mocnym wzrostem na kasowym, wyprowadzając kurs na nowe szczyty. Chociaż podaż starała się jeszcze walczyć, to przez większość pozostałej części dnia przeważały wzrosty. Końcówka przyniosła wyhamowanie, a zamknięcie lekkie osłabienie, ale nie zmieniło ono optymistycznego obrazu sesji.

Wybicie górą z niewielkiej konsolidacji i to w postaci luki hossy oraz pokonanie ważnych oporów na wczorajszej sesji poprawia sytuację. Dzięki temu popyt wypracował sobie bowiem bardzo dobrą pozycję do ataku na dotychczasowe szczyty fali wzrostowej z połowy czerwca zlokalizowane w przedziale 3100-3119 pkt. Do testu tych barier może dojść już w najbliższych dniach, ale nie można zapominać, że w tym rejonie zlokalizowane są także inne silne opory. Jednym z nich są dna niewielkiego spadku z końcówki kwietnia. Tak wyraźna zwyżka nie mogła pozostać bez wpływu na sytuację wskaźników, która lekko się poprawiła. Stochastic po wybiciu ze strefy wyprzedania kontynuował wzrost, a CCI powrócił powyżej poziomu równowagi. Również MACD i ROC ruszyły w końcu do góry, co zwłaszcza w przypadku pierwszego z nich oddaliło nieco groźbę testu średniej. Takie zachowanie potwierdza więc możliwość testu maksimów, ale też trzeba liczyć się z tym, iż podaż nie odda ich bez walki. Może to skutkować przejściowym wyhamowaniem, a nawet osłabieniem, choć na razie niewiele wskazuje by był to głębszy spadek. Ważnym wsparciem powinna być wczorajsza luka w przedziale 2955-2996 pkt.