Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia na głównych parach walutowych przebiegał pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty. Dokonało się ono już na początku dnia, a później byliśmy świadkami konsolidacji cen w wąskim zakresie. Na rynek nie napłynęły bowiem żadne, ważniejsze informacje makroekonomiczne. Pierwsze dane z rynku amerykańskiego pojawią się dzisiaj, a będzie to indeks zaufania konsumentów podawany przez Conference Board za lipiec.

Publikacja: 25.07.2006 07:02

Oczekuje się jego odczytu na poziomie 104,8pkt. Zapoznamy się dziś również z informacjami dotyczącymi czerwcowej sprzedaży domów na rynku wtórnym. Analitycy spodziewają się, że spadła ona o 2,5%. Oprócz tych danych poznamy od rana również sprzedaż detaliczną oraz stopę bezrobocia w Polsce za czerwiec. Szacunki mówią o odczytach odpowiednio 11,5% i 16,1%. Dane poznamy o godzinie 10.00, podobnie jak bilans na rachunku obrotów bieżących za maju dla Eurolandu, gdzie spodziewany jest deficyt na poziomie 1,3mld zł. Dzisiejszy dzień jest także pierwszym dniem posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a więc decyzję dotyczącą stóp procentowych poznamy jutro. Oczekuje się, że cena pieniądza pozostanie na niezmienionym poziomie, czyli 4%. Dzisiejsze publikacje makroekonomiczne nie powinny mieć większego znaczenia dla rynku pod względem wpływu na poziom cen.

EUR/USD

Wczorajszy dzień przyniósł umocnienie dolara z poziomu 1,2706 do 1,2606. Warto zauważyć, że kurs odbił się tu dokładnie od poziomu 61,8% zniesienia poprzedniej fali spadkowej. Można więc to z jednej strony uznać za jedynie korektę, ale z drugiej warto zauważyć, że udało się w ubiegłym tygodni doprowadzić do przełamania około 1,5-tygodniowej linii spadkowej, a aktualne umocnienie dolara można by tu interpretować jako ruch powrotny w kierunku przełamanego oporu. Istotne jest teraz to, jak rynek zareaguje. Jeśli dolar ponownie zacząłby się osłabiać i doszłoby do trwalszego wyjścia cen powyżej 1,2706, wówczas zostałaby otwarta droga do okolic 1,2850, czyli poziomu, skąd lipcowa fala aprecjacji amerykańskiej waluty została zapoczątkowana.

USD/JPY

Początek tygodnia stał również pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty względem jena japońskiego. Zeszłotygodniowa korekta zatrzymała się w rejonie wsparcia przy cenie 115,77. Obecnie najbliższym oporem są zeszłotygodniowe maksima, zlokalizowane przy cenie 117,86. Ich przekroczenie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali aprecjacji dolara. Jeśli chodzi o wsparcia, to za sprawą odbicia od okolic 115,77 poziom ten uległ potwierdzeniu, a zatem można zakładać, że jego popytowe znaczenie zostało zwiększone. Patrząc na dotychczasowy kierunek, jak również głębokość zeszłotygodniowej korekty, cały czas przewagę należałoby przypisywać posiadaczom długich pozycji na tej parze.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Pewne niezdecydowanie widoczne jest na eurojenie. Kurs od dłuższego już czasu nie może wyznaczyć jakiegoś dynamicznego ruchu i mamy do czynienia z oscylacjami tuż przy maksimach, które co jakiś czas są sukcesywnie poprawiane. Obecnie widoczne są problemy z jego bardziej wyraźnym oddaleniem się od okolic 147,40, czyli maksimów z początku lipca. Generalnie takie oscylacje tuż pod maksimami należałoby odczytywać jako pozytywne i sprzyjające trwałości trendu. Jeśli chodzi o najbliższe wsparcie, to takowego spodziewałbym się przy około 2-tygodniowej linii trendu wzrostowego, która znajduje się przy cenie 147,10. Jej przekroczenie mogłoby stać się impulsem do zapoczątkowania korekty ostatniego wzrostu.

GBP/USD

Umocnienie dolara widoczne było także względem brytyjskiej waluty. Tydzień zaczęliśmy z okolic poziomu 1,86, gdzie znajdowały się okolice górnego ograniczenia wzrostowego kanału. Można zakładać, że pojawi się teraz presja na jego dalsze wypełnianie, co z kolei mogłoby zaowocować umocnieniem amerykańskiej waluty w kierunku jego dolnego ograniczenia przy cenie 1,8230. Warto jednak zauważyć, że rynek musiałby najpierw jeszcze zejść pod poziom 1,8430, gdzie znajduje się przełamana wcześniej, kilkumiesięczna linia spadkowa. Jeśli z aktualnych okolic dolar zacząłby się ponownie osłabiać, wówczas można by to odczytać jako jedynie ruch powrotny do przełamanego oporu, co tym samym potwierdzałoby wygenerowane w zeszłym tygodniu pozytywne sygnały dla posiadaczy długich pozycji.USD/CHF

Mniej więcej podobna sytuacja, jak w przypadku eurodolara, miała miejsce na dolarze względem franka szwajcarskiego. Tutaj zaczęliśmy notowania również od testu okolic 61,8% zniesienia poprzedniej, około 1,5-tygodniowej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Wsparciem okazał się więc poziom 1,2350 i odbicie się kursu z tego rejonu doprowadziło do zwiększenia jego popytowego znaczenia. Obecnie za opór uznać należałoby rejony 1,26, czyli zeszłotygodniowe maksima. Ich przełamanie świadczyłoby o nadal utrzymującej się presji ze strony kupujących. Jeśli chodzi o wsparcia, to w aktualnej sytuacji zejście pod rejon 1,2350 odbierałoby już część argumentów posiadaczom długich pozycji.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama