Dane te mogą być impulsem do nieco bardziej optymistycznego charakteru dzisiejszej publikacji, czyli Beżowej Księgi (raport o stanie amerykańskiej gospodarki), co w świetle ostatnich słów Bena Bernanke o zwalniającej gospodarce, stanowiłoby pewnego rodzaju równowagę. Wystąpienie szefa FED dosyć poważnie osłabiło dolara (zmniejszająca się dynamika wzrostu gospodarczego wywierała będzie presję na zatrzymanie cyklu podwyżek stóp procentowych), a więc gdy pojawiły się czynniki niejako "odwrotne", dolar dosyć wyraźnie na nie zareagował. Dzisiejsza Beżowa Księga jest właściwie kluczową informacją i to nawet nie ze względu na swoją sporą wagę, ale również na fakt, że to w zasadzie jedyne dziś dane z rynku amerykańskiego mogące mieć wpływ na poziom cen. Prawdopodobnie jak zwykle bez reakcji przejdą cotygodniowe dane na temat zmian zapasów paliw. Jeśli chodzi o nasz rynek, to dziś mamy drugi dzień posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej, a więc i decyzję dotyczącą stóp procentowych. Rynek spodziewa się, że pozostaną one bez zmian, czyli na poziomie 4%. Taka decyzja jest już w cenach i nie powinna zasadniczo wpłynąć na wartość złotego, ale jak zwykle istotny będzie komunikat, czyli jej uzasadnienie. Jeśli chodzi o pozostałe dane, to na zachowanie się europejskiej waluty może mieć nieco wpływ publikowany od rana niemiecki indeks klimatu gospodarczego instytutu Ifo, który spodziewany jest na poziomie 105,9pkt.
EUR/USD
Wczorajsze umocnienie dolara było na tyle silne, że ponownie doprowadziło do polepszenia sytuacji posiadaczy krótkich pozycji. Udało się stronie podażowej sprowadzić kurs wyraźnie pod wsparcie w okolicach 1,2604, które obecnie pełni rolę najbliższego oporu. Wyjście powyżej niego byłoby już pierwszym sygnałem możliwego odreagowania. Nieco wyżej podaży doszukiwałbym się również przy cenie 1,2670 oraz 1,27. Póki żaden z najbliższych oporów nie zostanie przełamany, krótkoterminową przewagę będą utrzymywali posiadacze amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Umocnienie dolara było widoczne również względem japońskiej waluty. Udało się tu bykom ponownie znaleźć powyżej okolic 116,60. Obecnie za opór uznałbym zeszłotygodniowe maksima, wyznaczone przy cenie 117,86. Dopiero ich przekroczenie sygnalizowałoby zakończenie krótkoterminowej korekty, co z kolei pozwalałoby na wyznaczenie kolejnej fali aprecjacji amerykańskiej waluty. Patrząc na rynek z perspektywy kilkutygodniowej, ta cały czas utrzymuje tu przewagę. Jeśli chodzi o wsparcia, to za istotne uznałbym okolice 115,77, którego popytowe znaczenie zwiększyło się po piątkowym odbiciu z jego okolic.