Próba wejścia w ten obszar spotkała się jednak ze zdecydowaną reakcją podaży i mocniejszym osłabieniem. Indeks otworzył się na plusie, ale nie potrafił znaleźć kierunku, co na kontraktach było wystarczającym pretekstem dla kontynuacji spadków. Bez większych problemów całe zyski z otwarcia zostały zniwelowane. Tuż powyżej poziomu odniesienia popyt przystąpił do odrabiania strat i po niespełna półtorej godzinie rynek wrócił do powyższego przedziału. Znów wywołało to ożywienie niedźwiedzi, ale nie było ono tak zdecydowane jak poprzednie i poniżej oporu zapanowała względna stabilizacja. Kiedy wydawało się, że rynek dotrwa w takim stanie do końca, kontrakty zaczęły mocno tracić, a zaraz potem tym śladem poszedł indeks. Po kilkudziesięciu minutach z wcześniejszego wzrostu nic nie pozostało. Dopiero tuż ponad wsparciem na 3026 pkt. nastąpiło wyhamowanie i odbicie. Część strat udało się odrobić i zakończyć na niewielkim plusie, ale końcówka pozostawiła niekorzystne wrażenie.
Wczorajsza sesja nie zmieniła sytuacji, ale nie może być powodem do większego optymizmu jeśli chodzi o kierunek w najbliższym czasie. Niekorzystnym sygnałem jest zwłaszcza nieudany atak na szczyty fali z połowy czerwca w strefie 3100-3119 pkt. Wymowę potęguje wyższy wolumen świadczący, że popyt zaangażował w ten test większe siły. Ze strony wskaźników nie pojawiły się na razie jednoznaczne wskazania sugerujące spadki, ale ich układ uległ pogorszeniu. Stochastic jest w strefie wykupienia, jednak zmienił kierunek i może wkrótce testować średnią. Także %R utworzył niewielki szczyt tuż poniżej poziomu wykupienia. Najgorzej prezentuje się jednak ROC, który nie tylko od kilku dni nie potwierdza wzrostów, ale też zaczyna coraz mocniej opadać do linii równowagi i już dziś może dojść do jej testu. W tych warunkach wskazana jest ostrożność jeśli chodzi o przesądzanie dalszej poprawy, ale też sygnały techniczne przemawiają raczej za przejściową stabilizacją niż większym spadkiem. Kluczowym wsparciem jest luka hossy w przedziale 2955-2996 pkt. i dopiero jej zamknięcie może być sygnałem głębszej przeceny. Można jednak oczekiwać, że w najbliższych dniach do tego nie dojdzie.