Na notowania złotego nie wpłynęła również dzisiejsza aukcja obligacji 2-letnich o wartości 1,8mld zł. Popyt wyniósł 5,29mld zł wobec 4,1mld na poprzedniej aukcji (przy analogicznej ofercie). Stabilizacji notowań sprzyja także dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych, gdzie nie zaplanowano ważniejszych publikacji. Można było podejrzewać, że nieco większy wpływ na wahania europejskiej waluty mogą mieć dane o czerwcowej inflacji PPI. Jak się jednak okazało, zarówno w ujęciu m/m, jak również r/r była ona niemal zgodna z prognozami, czyli odpowiednio (0,2 vs. 0,2% oraz 5,8 vs. 5,7%). Dzisiaj czekają nas jeszcze tygodniowe dane na temat zmian zapasów paliw, ale zwykle nie mają one większego wpływu na rynek, zatem z ich strony nie doszukiwałbym się obecnie impulsów do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen.
USD/PLN
Z technicznego punktu widzenia na dolarze względem krajowej waluty w zasadzie nic się nie zmieniło. Cały czas wsparciem pozostają zeszłotygodniowe dołki przy cenie 3,6025 i ich przełamanie winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali aprecjacji złotego. Obecnie jednak należy wychodzić z założenia, że to nie wsparcia są ważne, ale opory, bowiem to przekroczenie któregoś z nich będzie sygnałem możliwego wyczerpania się aktualnej presji podażowej na tej parze. Oporem pozostaje natomiast cały czas poziom 3,1200/50 oraz nieco niżej podaży doszukiwałbym się również w rejonie 3,11.
EUR/PLN
Bardzo spokojnie notowania upływają na parze eurozłotego. Wsparciem pozostaje poziom 3,90 - 3,92, natomiast oporu należałoby się doszukiwać w strefie 3,97 - 3,99. Obecnie można zakładać, że póki wskazany opór nie zostanie przełamany, cały czas wyższym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kontynuacji trendu spadkowego, czyli umocnienia krajowej waluty.