Kasowy tez otworzył się na plusie, jednak po krótkim i niewielkim odbiciu indeks zaczął mocną przecenę. Kontrakty zareagowały podobnie i bez problemów dotarły do wsparcia w przedziale 3100-3104 pkt. Dopiero naruszenie tej granicy zmobilizowało popyt, który przystąpił do odrabiania strat. Odbicie nie było mocne, jednak pod koniec pierwszej połowy wzrost dotarł w pobliże odniesienia. Próba powrotu na plus spotkała się ze zdecydowaną odpowiedzią podaży, a efektem był wyraźniejszy spadek. Początkowo wsparciem były okolice powyższej strefy, ale dwie godziny przed końcem doszło do kolejnej mocnej przeceny, której celem stało się ważne wsparcie na 3060 pkt. W jego okolicach nie tylko doszło do wyhamowania i mocnego zwrotu w górę. Większość spadku udało się udało się zniwelować, ale końcówka przyniosła lekkie osłabienie i zamknięcie wypadło na minusie.
Pomimo kolejnych minimów sesja ma lekko pozytywną wymowę i daje nadzieję na wyhamowanie spadków w najbliższych dniach. Najważniejszym sygnałem przemawiającym za takim scenariuszem jest obrona pierwszego z istotnych krótkoterminowych wsparć, jakie na 3060 pkt. tworzy 23,6% zniesienia fali wzrostowej z połowy czerwca. Oprócz tego popyt nie dopuścił do bezpośredniego testu linii tego trendu wzrostowego, która aktualnie wzmacnia znaczenie pierwszej bariery i utrzymał niewielką lukę hossy w przedziale 3100-3104 pkt. Niekorzystnie prezentuje się natomiast większość wskaźników. Na szybkich oscylatorach aktualne są sygnały sprzedaży potwierdzone przez wczorajsze spadki. ROC nieznacznie odbił do góry, ale MACD jest coraz bliżej średniej i może ją testować już na najbliższych sesjach. Powyższe przesłanki nie dają więc klarowniejszego obrazu rynku i niewykluczone, że są zapowiedzią przejściowej stabilizacji. Można bowiem oczekiwać, że popyt będzie nadal bronił wsparć, ale też nie ma na razie mocniejszych technicznych argumentów by zainicjować większe odbicie. Pierwszym oporem jest poziom 3173 pkt., ale znacznie silniejszej bariery można spodziewać się w strefie 3212-3227 pkt.