Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień na rynku walutowym należał do jednego z ciekawszych. Główną atrakcją była decyzja BoE, który podniósł stopy procentowe o 25pb, ale co ważne, zaskakując tym samym rynek. Szacowano bowiem, że stopy pozostaną na poziomie 4,5%. Chwilę później otrzymaliśmy również komunikat z ECB, który także podniósł cenę pieniądza o 25pb do poziomu 3%. Tutaj już jednak zaskoczenia nie było.

Publikacja: 04.08.2006 07:13

O ile sama decyzja była już w cenach, o tyle wpływ na rynek miała konferencja po ogłoszeniu decyzji. J.C.Trichet sugerował, że istnieje ryzyko pojawienia się zwiększonej presji inflacyjnej, co z kolei było głównym argumentem przy podjęciu decyzji. Ton jego wypowiedzi był jednak jastrzębi i odczytano ją jako zapowiedź kolejnej podwyżki. Taki układ (zaskoczenie rynku przez BoE i jastrzębie wypowiedzi szefa ECB) zdecydowanie pomógł europejskiej i brytyjskiej walucie, na czym generalnie ucierpiał dolar, a to z kolei pomogło złotemu na większości par (za wyjątkiem GBP/PLN). Sytuacja na rynku dolara amerykańskiego jest w tej chwili niejednoznaczna, bowiem jednego dnia przeważają zdecydowanie antydolarowe nastroje, a drugiego dolar nagle się umacnia i to wbrew danym makroekonomicznych, które amerykańskiej walucie nie powinny sprzyjać. Takie niezdecydowanie może być obecnie zapowiedzią nieco większego ruchu, ale najpierw sytuacja musi się wyklarować i gracze muszą się zdecydować na konkretny kierunek. W najbliższym czasie na wartość amerykańskiej waluty wpływ mogą mieć dwie kwestie. Pierwszą z nich jest dzisiejszy, miesięczny raport z rynku pracy. W przypadku tych danych liczą się głównie dwie składowe, czyli ilość nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych (prog. 145k) oraz stopa bezrobocia (prog. 4,6%). Biorąc pod uwagę zarówno gorszy środowy ADP, jak również nieco słabsze od prognoz wczorajsze dane o ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (315k vs. 305k), może to stanowić również zapowiedź niższego od prognoz odczytu dzisiejszego raportu. Takie dane powinny mieć wpływ na dalsze osłabienie dolara, bowiem pogorszenie na rynku pracy mogłoby wywierać wpływ na utrzymanie stóp procentowych na niezmienionym poziomie w celu stymulacji wzrostu gospodarczego, z którym są w ostatnim czasie coraz większe problemy. I w tym miejscu dochodzimy do drugiej kwestii, czyli ceny pieniądza. We wtorek odbędzie się posiedzenie FOMC i poznamy decyzję w sprawie stóp procentowych, a także komunikat towarzyszący decyzji. Wydaje się jednak, że to właśnie wtorkowe informacje są teraz dla rynku ważniejsze i dopiero wyklarowanie sytuacji w zakresie prowadzenia dalszej polityki monetarnej byłoby w stanie nakreślić jakiś trwalszy kierunek w przypadku notowań amerykańskiego dolara.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia ostatnie zmiany na eurodolarze nie wprowadziły niczego nowego. Od ponad dwóch tygodni mamy tu do czynienia z trendem wzrostowym (osłabienia dolara) i jak na razie jest on cały czas realizowany. Problem jednak w tym, że udało się w ten sposób dosyć istotnie zbliżyć w kierunku poprzedniego szczytu z lipca (1,2855), co tym samym może już część graczy skłaniać do realizacji zysków z długich pozycji. Nieco niżej oporem są również maksima wyznaczone w środę przy cenie 1,2834, które już wczoraj zdołały zatrzymać kupujących. Jeśli chodzi o wsparcia, to doszukiwać należałoby się ich obecnie w strefie 1,2720 - 1,2750.

USD/JPY

W przypadku dolarjena, wahania są już mniejsze i generalnie od wtorku jesteśmy świadkami lekkiego osłabienia dolara. Można tu już w zasadzie mówić o ukształtowaniu kilkudniowej formacji podwójnego dna z linią szyi na poziomie 115,37. Przekroczenie tej bariery winno się przełożyć na kontynuację aprecjacji amerykańskiej waluty. Jeśli chodzi o wsparcia, to takowego doszukiwałbym się przy minimach z tego tygodnia, czyli w rejonie 114,17. Zejście pod te dołki pogorszy z kolei sytuację posiadaczy dolara.EUR/JPY

Reklama
Reklama

O ile na dolarjenie wahania są raczej spokojne, o tyle nieco bardziej nerwowo zrobiło się w przypadku eurojena. Wczorajszy dzień przyniósł tu dynamiczne umocnienie europejskiej waluty. Obecnie rynek doszedł do okolic 147,50 i doszło tu do utworzenia niewielkiej stabilizacji. Jeśli z tych okolic euro zaczęłoby się ponownie osłabiać, można by wówczas mówić o utworzeniu wzrostowego kanału, co tym samym kazałoby się spodziewać skierowania kursu w stronę 146,50, czyli poziomu, gdzie zlokalizowane jest dolne ograniczenie (kilkudniowa linia trendu wzrostowego). Sytuacja jest na tej parze jednak cały czas kontrolowana przez stronę popytową i można zakładać, że ulegnie to zmianie po przełamaniu wspomnianego wsparcia. Niżej istotne wydaje się również wsparcie przy 145,70.

GBP/USD

Efekt wczorajszej decyzji BoE doskonale widoczny jest na wykresie funta względem amerykańskiej waluty. Doszło tu do skokowego umocnienia funta. Tym samym cały czas realizowany jest scenariusz kierowania się cen w stronę głównego poziomu oporu przy cenie 1,90. Droga do niego została otwarta po przebiciu 1,8650 (61,8% zniesienia). Jak na razie od ponad dwóch tygodni strona popytowa ma na tej parze ewidentnie przewagę i wczorajszy dzień stanowił pod tym względem jedynie potwierdzenie tej sytuacji. Byki są więc w komfortowej sytuacji, a najbliższego wsparcia należałoby się obecnie doszukiwać w rejonie 1,87. Zejście pod ten poziom miałoby już szansę nieco zmienić krótkoterminowy układ sił.

USD/CHF

Ciekawie przedstawiają się wahania na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj również było widać reakcję w postaci osłabienia dolara, ale nadal byki starają się tu utrzymywać najbliższe wsparcie, czyli kilkumiesięczną linię trendu wzrostowego. Wczoraj po raz kolejny wybroniła ona rynek przed spadkiem. Obecnie znajduje się przy cenie ok. 1,2280, ale w ramach filtra można za wsparcie przyjąć również dołek wyznaczony w środę w rejonie 1,2250. Jego przebicie pogarszałoby już techniczny układ na tej parze. Co ciekawe, obecnie byki oprócz obrony wspomnianej linii trendu zdołały sobie wypracować również argument w postaci kilkudniowej formacji odwróconej głowy z ramionami. Linia szyi znajduje się obecnie w rejonie 1,2350 i wyjście powyżej tego poziomu kazałoby się spodziewać pojawienia nieco bardziej wyraźnej presji aprecjacyjnej amerykańskiej waluty w kierunku kolejnego oporu w rejonie 1,2450. Czekamy więc na rozstrzygnięcia, czyli wybicie poza zakres 1,2250 - 1,2350.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama