osłabienie złotego na początku sesji europejskiej, natomiast kolejne godziny przyniosły już dokładnie odwrotu ruch i amerykańska waluta ponownie zaczyna wyraźnie tracić na wartości, co z kolei zbliża złotego do maksimów całego trendu aprecjacji, jakie pojawiły się w poniedziałek (czyli dolar ponownie schodzi pod poziom 3zł). W zasadzie aktualne wahania złotego w przeważającej mierze należy łączyć ze zmianami, jakie mają miejsce w przypadku amerykańskiej waluty na głównych parach. W dniu dzisiejszym nie zaplanowano bowiem jakichś ważniejszych publikacji makroekonomicznych, które mogłyby mieć znaczący wpływ na notowania. Od rana otrzymaliśmy dane na temat bilansu handlowego w Wielkiej Brytanii za czerwiec. Dane mniej więcej pokrywały się z oczekiwaniami. Wpływu na notowania nie miał również przetarg 7-letnich Obligacji Skarbowych. Z informacji makroekonomicznych z USA mamy dziś jedynie w planie publikację danych o zapasach w hurtowniach w czerwcu (prog. 0,7%) oraz danych na temat tygodniowej zmiany zapasów paliw. Również ze strony tych informacji nie należy się spodziewać jakichś ważniejszych impulsów. Inwestorzy obecnie nadal "przegryzają" się przez wczorajszy komunikat po posiedzeniu FOMC. Osłabianie dolara będzie więc sugerowało, że przewagę zyskuje interpretacja o prawdopodobnym braku kolejnych podwyżek, natomiast umocnienie amerykańskiej waluty sugerowałoby, że uczestnicy rynku takowej podwyżki będą jednak oczekiwali. Jak na razie, widoczne jest jedynie niezdecydowanie, a co za tym idzie - spora zmienność.
USD/PLN
W godzinach popołudniowych kurs zbliżył się do poziomu poniedziałkowych dołków wyznaczonych przy cenie 2,9965. Można zakładać, że tutaj ponownie rozstrzygną się krótkoterminowe losy tej pary. Obecność wsparcia (przy 2,9825 znajduje się majowy dołek) powodowała będzie nieco bardziej zwiększone zainteresowanie ze strony kupujących. Najbliższy opór przesunął się na poziom 3,02 i jeśli z obecnych okolic doszłoby do odbicia, byłby to poziom sygnalny podwójnego dna z zasięgiem do 3,04. Wsparciem są oczywiście poniedziałkowe dołki oraz minima z maja.
EUR/PLN
Mniej więcej podobna sytuacja ma miejsce na eurozłotym z tym, że tutaj bardzo widoczna jest niewielka konsolidacja w rejonie minimów dotychczasowej fali aprecjacji złotego, aniżeli zdecydowany atak na poniedziałkowe dołki, jak ma to miejsce na dolarze względem krajowej waluty. Podobnie jak na poprzedniej parze, posiadacze złotego oczywiście nadal utrzymują wypracowaną wcześniej przewagę. Najbliższym oporem jest poziom 3,90 i jego przełamanie byłoby pierwszym zwiastunem odradzania się popytu. Jak na razie strona podażowa utrzymuje bezpieczny dystans do tego poziomu.