Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.08.2006 08:59

W Stanach w piątek mieliśmy kontynuację byczej serii i kolejną wzrostową

sesję. Jednocześnie te wzrosty przechodzą niemal niezauważenie na wszystkich

rynkach emerging markets i jedynie swoje piętno na GPW odciskają na otwarciu

notowań. Dlaczego tak jest na obecnym etapie po części pisałem w

Weekendowej. Nie można więc oczekiwać, że sam wzrost indeksów na zamknięcie

Reklama
Reklama

przełoży się na dobrą sesję na GPW.

Większą uwagę inwestorzy z emerging markets przywiązywali w ostatnich dniach

do rynku surowców, gdzie indeks towarów CRB narusza silne wsparcie na

średniej 200 sesyjnej. W piątek niewiele się zmieniło (CBR kosmetyczne

+0,19% przy niewielkich jak na ostatnie sesje wahaniach). Wbrew pozorom to

świetna informacja, jeśli przypomnieć, że piątek w Chinach bank centralny

Reklama
Reklama

podwyższył roczną stopę depozytów i pożyczek o 27 pkt. bazowych. Inwestorzy

w obawie przed schłodzeniem światowej gospodarki (niższy popyt na surowce)

mogli uruchomić lawinę strachu, co przy obecnym technicznym układzie (CRB)

pogrążyłoby dzisiaj część rynków wschodzących. A tak temat na razie zostanie

zapomniany.

Warto wspomnieć o kopalni Escondida, która w weekend powróciła do wydobycia

Reklama
Reklama

miedzi korzystając z nie związkowych pracowników. Pojawiło się wiele

optymistycznych komentarzy dotyczących tego faktu, ale najwyraźniej bez

zrozumienia faktu, że kopalnia bez zakończenia strajku nie przekroczy 50%

swoich mocy wydobywczych. A strajk się nie zakończył i związkowcy w

niedzielę ponownie odrzucili propozycję właścicieli firmy. Same te

Reklama
Reklama

wydarzenia z weekendu nie będą więc wpływać znacząco na notowania cen miedzi

na świecie.

GPW szuka dziś dalej trwalszego kierunku, czyli kontynuuje mało pasjonujący

serial trwający już dwa tygodnie. Wszyscy jak na zbawienie czekają na powrót

do gry zagranicznych inwestorów, którzy mogliby trochę rozruszać rynek. Ten

Reklama
Reklama

tydzień znowu temu nie sprzyja. U nas w czwartek tylko sprzedaż detaliczna.

W USA z kolei po ostatnim "ciężkim" tygodniu (choć nic u nas nie zmienił)

dopiero w środę i czwartek dane z rynku nieruchomości oraz zamówienia na

dobra trwałego użytku. Kalendarz pokazuje bardzo spokojne 5 dni notowań.

Odpuścić ten tydzień ? Absolutnie nie ! Często potwierdzana giełdowa reguła

Reklama
Reklama

głosi, że na rynku dzieje się coś ciekawego wtedy, gdy nikt się tego nie

spodziewa. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama